(fot.PAP/EPA)

Czarnecki: Ukraina o krok od podpisania umowy stowarzyszeniowej z UE

Delegacja Posłów Grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów przebywa z wizytą na Ukrainie. Posłowie spotkali się, m.in. z prezydentem Wiktorem Janukowyczem, premierem Mykolą Azarowem i szefem MSZ Leonidem Kozarą.

Wizyta odbywa się w niezwykle ważnym momencie – tuż przed szczytem Partnerstwa Wschodniego w Wilnie. Zdaniem Ryszarda Czarneckiego pod koniec listopada dojdzie do podpisania umowy stowarzyszeniowej UE-Ukraina, mimo tego że Kijów nie zawsze przestrzega europejskich standardów. Chodzi przede wszystkim o sprawę byłej premier Julii Tymoszenko, której losem wkrótce zajmie się ukraiński parlament. Pod koniec października Rada Najwyższa włączyła do porządku dziennego trzy projekty, które odnoszą się do sprawy byłej premier.

Pierwszy z nich, autorstwa deputowanego niezależnego Serhija Miszczenki, zakłada możliwość skierowania skazanego na leczenie za granicą, za zgodą państwa przyjmującego, które zobowiązuje się również do zapewnienia przekazania skazanego, po zakończeniu leczenia, w celu dalszego odbywania kary. Drugi, zgłoszony przez niezależną Anżelikę Łabuńską, przewiduje możliwość leczenia skazanego za granicą, rozszerzając przepisy o przerwie w odbywaniu kary z powodów zdrowotnych.

Trzeci projekt, zgłoszony przez Batkiwszczynę, zakłada indywidualną amnestię dla Tymoszenko w związku z uznaniem przez sąd międzynarodowy, że zastosowano wobec niej wybiórczą sprawiedliwość.  Uchwalenie ustawy o leczeniu za granicą nie gwarantuje jednak zwolnienia z odbycia kary. Oznaczałoby to, że w razie leczenia w Niemczech, Tymoszenko musiałaby nie tylko zakończyć siedmioletni wyrok, jaki obecnie odsiaduje w Charkowie oraz zapłacić wartą 195 mln dolarów karę, ale także stawić się na dwóch kolejnych procesach, w tym, w jednym o udział w zabójstwie. Zostałaby również pozbawiona prawa startowania w wyborach.

„Ukraina jest bardzo ważnym partnerem dla Unii Europejskiej i wykonała ogromną pracę, której zwieńczeniem będzie najprawdopodobniej podpisanie umowy stowarzyszeniowej podczas szczytu Partnerstwa Wschodniego w Wilnie” – komentuje Ryszard Czarnecki. „Cieszę się, że władze Ukrainy postawiły na UE a nie na Rosję, choć wiele spraw w tym, m.in. kwestia Julii Tymoszenko, wymaga rozwiązania” – dodaje europoseł PiS.

Katarzyna Ochman, EKR/RIRM

drukuj