fot. pixabay.com

Parlament Europejski dyskutuje nad projektami rezolucji związanymi z orzeczeniem polskiego TK w sprawie tzw. aborcji

Parlament Europejski dyskutuje nad trzema projektami rezolucji związanymi z ostatnim wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego w sprawie tzw. aborcji w Polsce. W jednej z nich pojawił się nawet zapis, w którym europosłowie domagają się, aby PE ubolewał z powodu coraz częstszego korzystania przez lekarzy z klauzuli sumienia.

W grudniu 2013 roku Parlament Europejski potwierdził, że określanie i realizacja polityki w dziedzinie zdrowia reprodukcyjnego i seksualnego oraz edukacji seksualnej należą do kompetencji państw członkowskich. Pomimo tego zapisu, temat tzw. aborcji cały czas wraca na forum tej instytucji.

Projekt rezolucji złożony przez cztery grupy polityczne (w tym m.in. frakcję Socjalistów i Demokratów) zakłada, że Parlament Europejski ma ubolewać z powodu „coraz częstszego korzystania przez lekarzy z klauzuli sumienia”, co skutkuje – zdaniem europosłów – „brakiem sprawnych mechanizmów skierowań dla pacjentek poszukujących usług aborcyjnych i spowolnieniem procedur odwoławczych dla kobiet”.

Grupa Europejskich Konserwatystów i Reformatorów złożyła odrębny projekt rezolucji – poinformował były wiceprzewodniczący PE, europoseł Ryszard Czarnecki.

– Parlament Europejski zaczął wywierać presję na Polskę w kwestii ochrony życia, domagając się pozwolenia prawnego na aborcję. Przypomnę, że kiedy Polska wstępowała do UE, to mówiono nam, że to jest sprawa suwerenna poszczególnych krajów członkowskich i nie ma to nic wspólnego z Unią. Teraz widzimy, że w praktyce jest inaczej. Jeżeli PE mówi, że chce stosować i promować „najlepsze praktyki” w kwestiach tzw. aborcji w Polsce, to pytanie, czy te „najlepsze praktyki” są też najlepsze dla dzieci nienarodzonych, bo wydaje się, że dla nich są najgorsze – powiedział poseł do Parlamentu Europejskiego.

Rezolucje z reguły trafiają do Komisji, Rady oraz rządów i parlamentów państw członkowskich Unii.

Dawid Nahajowski/RIRM

drukuj