fot. PAP/Paweł Supernak

P. Müller: Pozwanie KE ws. KPO to możliwy wariant, ale nie ma decyzji o skorzystaniu z niego

Rzecznik rządu, Piotr Müller, przyznaje, że pozwanie Komisji Europejskiej za bezczynność ws. Krajowego Planu Odbudowy to jeden z wariantów, który w sensie prawnym jest możliwy. Jednak w tej chwili nie ma decyzji, żeby tak daleko iść – zaznaczył polityk.

Piotr Müller poinformował, że pod uwagę brany jest także wariant wstrzymywania niektórych prac Rady Unii Europejskiej, jeśli doszłoby do skrajnego naruszenia obowiązujących zasad w UE.

O tym, że rząd rozważa pozwanie KE i przygotował katalog spraw wymagających jednomyślności, które Polska mogłaby blokować w ramach retorsji napisał we wtorek „Dziennik Gazeta Prawna”. Taka może być reakcja na sytuację, w której KE nadal będzie zwlekać z zatwierdzeniem Krajowego Planu Odbudowy złożonego przez Polskę.

Europoseł Beata Kempa popiera zapowiedzi zaostrzenia naszych działań, bo potulna postawa wobec organów UE tylko rozzuchwala niektórych urzędników do tego, by posuwać się dalej w stosunku do Polski.

– Polska ma bardzo dużo instrumentów, którymi może się posługiwać nie tylko przy negocjacjach, ale także przy artykułowaniu swojej woli i stanowiska. Może to robić w wielu kwestiach, m.in. ideologicznych, energetycznych czy w przypadku KPO. Skoro decydowano o zaciągnięciu wspólnych zobowiązań, to nie może być tak, że dyktuje się warunki związane z tym, czy wstrzymać nasze dokumenty czy je rozpatrywać. Korzystanie z instrumentów jest jak najbardziej na miejscu – zaznacza europoseł Beata Kempa.

Krajowy Plan Odbudowy ma być podstawą do sięgnięcia przez Polskę w ramach Funduszu Odbudowy po dodatkowe środki z UE na walkę ze skutkami pandemii koronawirusa w gospodarce.

KPO musiało przygotować każde państwo członkowskie i przesłać do Komisji Europejskiej. Z Funduszu Odbudowy Polska będzie miała do dyspozycji około 58 mld euro.

RIRM

drukuj