fot. pixabay.com

Ostatnie dni na decyzję prezydenta ws. budżetu  

Na dniach prezydent zdecyduje, czy podpisać budżet, czy wysłać go do Trybunału Konstytucyjnego. Wątpliwości głowy państwa koncentrują się wokół wysokiego deficytu. Karol Nawrocki ma też zobowiązania wobec własnych wyborców, a ci widzą w nim obrońcę przed złymi decyzjami rządu. Ta lojalność może zaważyć na decyzji prezydenta.

Prezydent Karol Nawrocki ma coraz mniej czasu na decyzję w sprawie budżetu. Zgodnie z prawem nie może go zawetować, dlatego albo podpisze budżet, albo skieruje go do Trybunału Konstytucyjnego.

Wówczas Trybunał Konstytucyjny ma dwa miesiące na to, żeby wydać w tej sprawie stosowną decyzję procesową, a więc stwierdzić, czy ustawa budżetowa jest czy też nie jest zgodna z konstytucją – zauważa sędzia Łukasz Zawadzki ze Stowarzyszenia Prawnicy dla Polski.

Na dziś trudno przewidzieć, jaki będzie werdykt głowy państwa. Doradca prezydenta Błażej Poboży unika odpowiedzi, ale ma mnóstwo wątpliwości.

Szybko rozmontowali finanse publiczne trzeba przyznać – mówi Błażej Poboży, doradca prezydenta RP.

Wysoki deficyt może być argumentem, po który sięgnie Pałac Prezydencki, by wytknąć rządowi działanie niezgodne z prawem. Według sędziego Łukasza Zawadzkiego, taki argument ma uzasadnienie.

Doszło do ordynarnego wręcz zakamuflowania części wydatków publicznych poza budżetem – dodaje sędzia Łukasz Zawadzki.

Premier nie czeka z utęsknieniem na to, co zrobi prezydent.

Nie interesuje mnie opinia pana prezydenta, bo budżet tak czy inaczej będzie realizowany – przestrzega premier Donald Tusk.

Jego ministrowie mają jednak obawy, że nie w oparciu o jego ostateczną wersję, ale wersję pierwotną, złożoną w Sejmie. Resort finansów ostrzega prezydenta, że w ten sposób spór polityczny rozleje się m.in. na pracowników budżetówki. Koalicjanci premiera Tuska bronią wysokiego deficytu.

Musimy dokonywać trudnych wyborów dotyczących zakupów uzbrojenia – mówi europoseł Robert Biedroń.

 – Rekordowe wydatki na zdrowie, rekordowe wydatki na bezpieczeństwo – dodaje pos. Mirosław Suchoń.

 Europoseł Bartosz Arłukowicz jest przekonany, że podpis pod budżetem nie przyjdzie prezydentowi łatwo.

Spodziewam się jakichś ruchów, które będą próbowały przeszkodzić w budżecie – zauważa Bartosz Arłukowicz.

Na decyzję prezydenta wpływ może mieć lojalność wobec wyborców – ocenia politolog dr Andrzej Skiba.

Karol Nawrocki jest trochę symbolem dla rządzących, symbolem hamulca. Dla wyborców opozycji jest symbolem obrońcy przed – w ich odczuciu – złymi regulacjami, które proponuje rząd Donalda Tuska – dodaje dr Andrzej Skiba.

Jeśli budżet trafi do Trybunału, to jego orzeczenie będzie wiążące dla rządu – przypomina prof. Anna Łabno. Nawet jeśli ponownie nie opublikuje on wyroku.

 – Niezależnie od tego, czy publikacja nastąpiła czy też nie nastąpiła, należy działać zgodnie z rozstrzygnięciem podjętym przez Trybunał Konstytucyjny – dodaje prof. Anna Łabno.

Zlekceważenie orzeczenia będzie złamaniem prawa. Sędzia Łukasz Zawadzki tłumaczy, że Trybunał, nawet z mniejszą liczbą sędziów, może zająć się budżetem. Wybory nowych sędziów konsekwentnie blokuje koalicja rządząca.

Pełen skład orzeczniczy Trybunału Konstytucyjnego to dziewięciu sędziów i takim składem Trybunał Konstytucyjny dziś oczywiście dysponuje – zauważa sędzia Łukasz Zawadzki.

Budżet trafił do prezydenta we wtorek. Decyzję, co z nim zrobić musi podjąć w ciągu siedmiu dni, dlatego spodziewać można się jej na początku tygodnia.

 TV Trwam News

drukuj