(fot.PAP)

Ok. 73 mln zł domagają się firmy, którym nie zapłacono za budowę dróg

Do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad wpłynęło 181 wniosków na ok. 73,2 mln zł od dostawców usług i materiałów, którzy nie otrzymali zapłaty od wykonawców kontraktów drogowych – podała rzeczniczka Dyrekcji. 

Najwięcej wniosków wpłynęło do łódzkiego oddziału GDDKiA: 72 zgłoszenia o wartości 34,5 mln zł. W Rzeszowie roszczenia na 23 mln zł zgłosiło 36 podmiotów, w Warszawie 33 firmy wystąpiły o zapłatę 12 mln zł, a w Krakowie 40 podmiotów – o 3,7 mln zł.

„Trudno nam ocenić, ile wniosków jeszcze wpłynie i na jakie kwoty. Podobnie, jak nie sposób precyzyjnie określić, jak długo takie wnioski będą składane” – powiedziała rzeczniczka prasowa GDDKiA Urszula Nelken. 

Dodała, że niektóre ze zgłoszeń to tylko zapytania w sprawie formalności, jakie trzeba spełnić przy ubieganiu się o wypłatę pieniędzy.

 

„Należności, zgodnie z ustawą, będą wypłacane z Krajowego Funduszu Drogowego, ale do wysokości zabezpieczenia, jakim jest gwarancja na danym kontrakcie. W przypadku gdyby to zabezpieczenie nie wystarczyło, wypłaty będą proporcjonalne w stosunku do jego wysokości” – powiedziała Nelken. 

Dyrekcja zaznaczyła, że pieniędzy, które zostaną wypłacone usługodawcom i dostawcom generalnego wykonawcy, GDDKiA będzie dochodzić od tego wykonawcy, a odzyskane kwoty Generalny Dyrektor będzie niezwłocznie przekazywać na rachunek Krajowego Funduszu Drogowego.

Jak podała GDDKiA na początku sierpnia, wnioski firm są zgłaszane do GDDKiA w trybie ustawy o spłacie niektórych niezaspokojonych należności przedsiębiorców. Ustawa umożliwia wypłatę należnego wynagrodzenia usługodawcom i dostawcom, których oszukał generalny wykonawca. Zgodnie z ustawą składane do GDDKiA wnioski mogą dotyczyć wyłącznie zaległości wykonawców wobec usługodawców i dostawców.

Ustawa o spłacie niektórych niezaspokojonych należności przedsiębiorców, która umożliwia wypłacanie należności podwykonawcom poszkodowanym przy budowie dróg, weszła w życie 3 sierpnia 2012 r. Zgodnie z nią poszkodowani przedsiębiorcy mogą się zwracać o wypłatę pieniędzy do GDDKiA.

Resort transportu opracował propozycję nowych przepisów po tym, jak podwykonawcy pracujący przy jednym z odcinków A2 między Łodzią a Warszawą zagrozili protestami. Ich powodem było ogłoszenie przez sąd upadłości likwidacyjnej firmy DSS, która była im winna pieniądze.

RIRM/PAP
drukuj