fot. Tomasz Strąg

O. dr T. Rydzyk CSsR dla „Naszego Dziennika”: Chodzi o zniszczenie nas. Radio Maryja jest katolickie i polskie, trzymamy się bardzo jasno nauki katolickiej, Katechizmu Kościoła Katolickiego

Watchdog chce wiedzieć o nas wszystko. Otóż my jesteśmy fundacją polską, działającą w Polsce, spełniamy wszystkie prawne wymagania, kontrolują nas organy polskie: ministerstwo kultury, urzędy finansowe itp. Kontrolują bardzo szczegółowo, ale nie narzekamy, prowadzimy naszą działalność bardzo porządnie, uczciwie i przejrzyście – powiedział o. dr Tadeusz Rydzyk CSsR, dyrektor Radia Maryja, w rozmowie z „Naszym Dziennikiem”.

W najbliższy czwartek odbędzie się kolejna rozprawa w procesie karnym wytoczonym przez organizację Watchdog Polska, Fundacji „Lux Veritatis”. Mamy do czynienia z nową odsłoną ataku na Radio Maryja? [czytaj więcej]

– Watchdog Polska to organizacja pozarządowa. Ale czy ma ona prawo nas kontrolować? Czy to jest zgodne z Konstytucją RP? To bardzo poważny wątek. Przez kogo opłacana jest Watchdog Polska? Jak dowiaduję się, jest to organizacja, którą wspomagają fundacje George’a Sorosa, wielkiego finansisty: Fundacja im. Stefana Batorego i Open Society Foundations in Europe. Na działania fundacji George’a Sorosa nie zgodził się na Węgrzech Viktor Orbán i zostały usunięte z tego kraju.

Watchdog Polska otrzymuje także pieniądze z Funduszy Norweskich, środków z tych Funduszy odmówiono samorządom sprzeciwiającym się szerzeniu ideologii LGBT w Polsce. Watchdog finansowała niemiecka Fundacja im. Heinricha Bölla, która wspiera Zielonych, LGBT i podobne działania czy organizacje. Otrzymuje również środki ze szwedzkiej organizacji pozarządowej Sigrid Rausing Trust propagującej LGBT.

Watchdog chce wiedzieć o nas wszystko. Otóż my jesteśmy fundacją polską, działającą w Polsce, spełniamy wszystkie prawne wymagania, kontrolują nas organy polskie: ministerstwo kultury, urzędy finansowe itp. Kontrolują bardzo szczegółowo, ale nie narzekamy, prowadzimy naszą działalność bardzo porządnie, uczciwie i przejrzyście.

Jak postrzega Ojciec cel działań Watchdog Polska wobec Fundacji „Lux Veritatis”? [więcej]

– Obserwując to, co się dzieje, można przypuszczać, że chodzi o zniszczenie nas. Radio Maryja jest katolickie i polskie, trzymamy się bardzo jasno nauki katolickiej, Katechizmu Kościoła Katolickiego. Widzę, że są siły zmierzające do tego, żebyśmy nie mogli działać. A my, korzystając z przysługujących nam praw, działamy na chwałę Pana Boga i dla dobra naszej ojczyzny, narodu polskiego, ludzi. Taki jest cel Fundacji „Lux Veritatis” – służymy szczególnie przez wspieranie ewangelizacji, kształcenia w duchu katolickim i polskim, Fundacja prowadzi m.in. Telewizję Trwam i Park Pamięci Narodowej [„Zachowali się jak trzeba”], który dalej tworzymy. Wspieramy szkolnictwo, formowanie dzieci. W ten sposób budujemy pokój, pozytywne nastawienie ludzi wobec siebie.

Wbrew temu, co zarzuca Watchdog, Fundacja „Lux Veritatis” dopełniła obowiązku udzielenia informacji publicznej.

– Z tego, co wiem, to Fundacja odpowiedziała na wszystko. Na pewno działamy zgodnie z prawem również wobec Watchdog Polska. Ale pytam: Na jakiej podstawie mamy się tłumaczyć przed jakimiś organizacjami, które są finansowane spoza Polski? I to przez organizacje wyraźnie niesprzyjające Kościołowi i ewangelizacji.

Od początku swojej posługi Radio Maryja doświadcza różnego rodzaju nagonek.

– Jak Radio powstawało, myślałem, że w Polsce nastąpiła zmiana. Ale gdy przyjeżdżałem do ministerstwa łączności, widziałem, jaki tam był opór dawnych aparatczyków. Walczyliśmy o koncesję w Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji, nie chcieli dać, chociaż tam byli katolicy. I to mnie bardzo boli, przecież Pan Jezus powiedział: „Będziecie moimi świadkami”, „Prawda was wyzwoli”. Jakie to świadectwo? Trzeba, żeby wszyscy katolicy chcieli służyć Panu Bogu i ludziom, tak jak On nas uczy: „Jeżeli Mnie miłujecie, będziecie zachowywać moje przykazania”.

Od początku odbiera się nam dobre imię przez kłamstwa, oszczerstwa itp., bo tak się robi, jeżeli chce się kogoś zniszczyć. Tak robił Hitler, tak robił Stalin, tak robili w Hiszpanii, w Meksyku. Tak było z ks. Jerzym Popiełuszko – odbierano mu dobre imię, linczowano go w mediach, a później zamordowano.

Widzimy, że pewne mechanizmy niszczenia Radia Maryja nie zmieniają się na przestrzeni lat.

– To jest podobne do działania Lenina. Lenin, jak widział, że powstała jakaś grupa opozycyjna, polecał tworzyć wiele takich grup w różnych miejscach, ale to były jego organizacje, które stwarzały pozory, że są opozycyjne. W rzeczywistości wyłapywały opozycjonistów, żeby ich zneutralizować. To samo dzieje się wobec Radia Maryja i Telewizji Trwam. Gdybyśmy byli tacy, jak chce mainstream wiadomego nurtu, to by nas wspierali. Przykładem niech będzie powstanie kiedyś w rodzinie TVN, w grupie ITI, kanału Religia. Współpracowali w tym duchowni, ba! Byli tam też chyba zatrudnieni, nikt nie przeszkadzał tej telewizji, nie ciągał po sądach, media znanego nurtu nie krytykowały jej. A jak my jesteśmy traktowani?

Nie tak dawno na życzenie ważnych światowych organizacji zdjęto program Radia Maryja ze stacji w Toronto i w Winnipeg. Były też przeróżne działania, żeby pokazać, jakie to Radio Maryja jest złe. Zarzucali nam, że jesteśmy antysemiccy. To jest nieprawda. Nie jesteśmy przeciw jakiemukolwiek narodowi, to byłoby wbrew nauce Chrystusa i Kościoła. My mamy również przyjaciół Żydów i to bardzo przyzwoitych ludzi.

Wiemy, że są jeszcze inne naciski, o których nie mówię w tej chwili. Wszystko to zmierza w kierunku zniszczenia naszych mediów.

To pokazuje, że ukryte centrale antyewangelizacyjne pracują pełną parą?

– Absolutnie to nie jest przypadkowe, oni są dobrze zorganizowani. Z jakiej racji my w Polsce mamy tłumaczyć się przed kimś, kto jest opłacany przez antyewangelizatorów? Trzeba odwołać się do wszystkich Polaków, trzeba, abyśmy wszyscy byli bardzo klarowni: „Niech wasza mowa będzie: Tak, tak, nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi”.

Przygotowujemy się do beatyfikacji Prymasa Stefana Wyszyńskiego. On nas nauczył drogi Maryjnej i służenia Panu Bogu, ojczyźnie i ludziom po Bożemu. Jest dla nas przykładem – jeżeli ktoś działa przeciwko Panu Bogu, Kościołowi, trzeba powiedzieć „non possumus” – nie możemy. Trzeba być jasnym. Tacy byli pasterze, którzy dużo mnie nauczyli: ks. abp Kazimierz Majdański, ks. abp Ignacy Tokarczuk, ks. bp Stanisław Stefanek czy ks. bp Kazimierz Ryczan. O żyjących nie będę mówił, żeby nikt im nie szkodził.

Jak możemy wspierać Fundację „Lux Veritatis” i Radio Maryja w tej sytuacji?

– Bardzo proszę o modlitwę. Myślę, że powinien odezwać się Trybunał Konstytucyjny, bo ta sprawa wygląda na działania wbrew Konstytucji RP, podjęte wobec dużej społeczności Radia Maryja i Telewizji Trwam. Można nazwać się organizacją pozarządową, żeby kontrolować, naciągać ludzi. Niedawno w „Rozmowach niedokończonych” ktoś zatelefonował i powiedział, że jakaś organizacja pozarządowa zażądała wrażliwych danych od 400 szkół na południu Polski, a jeśli nie, to żądali pieniędzy. My też nie możemy przekazać takich danych, bo obowiązuje nas RODO.

Z kwestią konstytucjonalności działań wobec Fundacji „Lux Veritatis” mogłaby zwrócić się do Trybunału Konstytucyjnego grupa posłów.

– Myślę, że to byłoby bardzo dobre, a może jeszcze inne podmioty. Wszyscy, którym zależy na istnieniu Telewizji Trwam, Radia Maryja i dzieł służących Kościołowi i narodowi.

Wymowne, że w najbliższy czwartek, 29 kwietnia, w dniu rozprawy w sądzie, obchodzić będziemy [Dzień Męczeństwa Duchowieństwa Polskiego] w czasie II wojny światowej. Historia zatacza koło?

– Męczennicy polscy, módlcie się za nami! Wiemy, że w czasie II wojny światowej zginęło blisko 3 tysiące polskich kapłanów z rąk niemieckich, czyli prawie 20 procent przedwojennego duchowieństwa. Ginęli nie tylko w Dachau, ponieśli śmierć z rąk i Niemców, i Sowietów. Później kapłani byli prześladowani i męczeni w komunizmie. Również obecnie są poniewierani, zwalczani, linczowani w mediach. Teraz tak się zabija w opinii publicznej, i to dobrych patriotów polskich, biskupów, kapłanów. Bez sądu, bez wyroku. To męczennicy mediów. Na koniec proszę wszystkich jeszcze raz o modlitwę, by zwyciężał w tej i w każdej sytuacji Zmartwychwstały Pan i Jego, i nasza Najświętsza Matka.

Dziękuję za rozmowę.


Małgorzata Rutkowska/„Nasz Dziennik”/radiomaryja.pl

drukuj