fot. Mateusz Matuszak

Atak na niezależne media

Nie ustają ataki Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska na Fundację „Lux Veritatis”. 29 kwietnia przed Sądem Rejonowym dla Warszawy-Woli ma się odbyć kolejna rozprawa karna przeciwko Fundacji. Watchdog domaga się  przeprowadzenia przeszukań w siedzibie Fundacji, zajęcia komputerów, telefonów komórkowych oraz dostępu do wszystkich skrzynek poczty elektronicznej. To by oznaczało konieczność zawieszenia działalności nawet na kilka miesięcy.

Od blisko 30 lat Radio Maryja i dzieła przy nim powstałe są nieustanie atakowane przez środowiska liberalno-lewicowe. Jeden z powodów ataków to niezależność od wielkiego kapitału.

– Dlatego właśnie, że są niezależne od kapitału, mogą być niezależnymi mediami – podkreśla prof. Janusz Kawecki, członek Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. [czytaj więcej

Wielu środowiskom przeszkadza także fakt, że Radio Maryja jednoczy ludzi. Wokół rozgłośni powstała wyjątkowa wspólnota, jaką jest Rodzina Radia Maryja.

– Nie ma takiego odniesienia do żadnego innego środowiska medialnego, żeby powstał wokół tych mediów społeczny ruch. (…) W tym ruchu gromadzą się ludzie, których jednoczy spojrzenie na służbę Kościoła i służbę społeczną wobec ojczyzny. To powoduje, że jednoczenie wzbudza niepokój – zauważa prof. Janusz Kawecki.

Teraz przedmiotem bardzo poważnych ataków stała się Fundacja „Lux Veritatis”.

– To jest walka, żeby zamknąć media, które są jedynymi niezależnymi mediami. Niezależnie od tego, czy będzie rządziła obecna opcja polityczna, czy będzie rządziła dzisiejsza opozycja, to te media trwały i będą trwały nadal, ponieważ mają wiernych słuchaczy i odbiorców, telewidzów, którzy utożsamiają się z tym, co mówimy; którzy chcą dociekać prawdy, chcą polski katolickiej, którzy nie chcą się poddać temu, co się dzieje. Chce się zniszczyć takie media – wskazuje Lidia Kochanowicz-Mańk, dyrektor finansowy Fundacji „Lux Veritatis”.

Fundację atakuje stowarzyszenie Sieć Obywatelska Watchdog Polska. Sprawa sięga 2016 roku, kiedy to stowarzyszenie zażądało od Fundacji „Lux Veritatis” informacji na temat pozyskanych i wydanych środków publicznych.

– Udzielaliśmy informacji, jakie środki, na jakie projekty i od kogo Fundacja otrzymała – zaznacza Lidia Kochanowicz-Mańk.

Fundacja nie ujawniła natomiast danych osobowych i tajemnicy przedsiębiorstwa. Watchdog nie wykazał bowiem szczególnie ważnego interesu publicznego niezbędnego do ujawnienia takich informacji. Dlatego Fundacja zgodnie z prawem wydała odmowną decyzję administracyjną. Trafiła ona do siedziby Watchdog. Stowarzyszenie twierdzi jednak, że powinna trafić do ich pełnomocnika i zarzuca Fundacji bezczynność. Sprawa trafiła do sądu. Te okoliczności podważają zarzut bezczynności stawiany zarządowi Fundacji „Lux Veritatis”, a cały akt oskarżenia wygląda na nadużycie.

– Watchdog nadużywa prawa i zmusza sądy w Polsce do tego, żeby stały się elementem pewnej rozgrywki – być może rozgrywki politycznej, interesów, światopoglądowej – zatajając w swych pozwach najbardziej istotne informacje – mówi Lidia Kochanowicz-Mańk.

Watchdog domaga się  teraz od sądu przeprowadzenia przeszukań w siedzibie Fundacji, zajęcia komputerów, telefonów komórkowych oraz dostępu do wszystkich skrzynek poczty elektronicznej. To by oznaczało konieczność zawieszenia działalności nawet na kilka miesięcy.

– Tutaj nie chodzi o uzyskanie informacji publicznej, tylko o to, żeby zamknąć nam usta, żebyśmy przestali działać, żeby postawić nam zarzuty, żeby w świat poszła informacja – są nierzetelni, ukrywają informacje, uzyskują z tego korzyści finansowe i majątkowe, nie udzielają informacji – wskazuje dyrektor finansowy Fundacji „Lux Veritatis”.

Sprawa dotycząca pozyskanych i wydanych środków publicznych była już  umarzana przez prokuraturę. Jest też wyrok WSA. Teraz sprawa powraca w nowej formie procesu karnego. Watchdog działając w taki sposób może paraliżować działanie każdego podmiotu – zaznacza dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Słowa Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, dr Jolanta Hajdasz. [czytaj więcej]

– W ten sposób można sparaliżować działalność każdego podmiotu, bo nie jest to przecież jakiś sąd czy prokuratura, która by przywoływała do porządku niesfornego uczestnika życia publicznego, jakim miałaby być Fundacja – zauważa dr Jolanta Hajdasz.

Watchdog chce za wszelką cenę doprowadzić do postawienia zarzutów ojcu dyrektorowi Tadeuszowi Rydzykowi oraz jego współpracownikom.

– To już staje się nie tylko nękające, ale i niebezpieczne dla zachowania demokratycznych form w Polsce – podkreśla prof. Janusz Kawecki.

To zamykanie ust niezależnym podmiotom, takim jak TV Trwam czy Radio Maryja – zaznacza dr Jolanta Hajdasz.

– Tego typu działanie odbieram jednoznacznie jako chęć zamknięcia ust, odebrania  prawa do publikacji TV Trwam i Radiu Maryja. Nie chodzi tylko o Fundację „Lux Veritatis” jako taką, ale przede wszystkim o TV Trwam i Radio Maryja – mówi dr Jolanta Hajdasz.

Następna rozprawa przed Sądem Rejonowym dla Warszawy-Woli ma się odbyć 29 kwietnia.

 

TV Trwam News

drukuj