Nowelizacja ustawy o zapasach

Wzrost ceny gazu o 4 gr. na litrze w tym roku i o 5 gr. w przyszłym, może spowodować nowelizacja ustawy o zapasach. Jak napisała jedna z gazet, Ministerstwo Gospodarki zakończyło już pracę nad projektem i może on wejść w życie do końca czerwca.

Ustawa zakłada, że Rządowa Agencja Rezerw Materiałowych od połowy roku będzie stopniowo przejmować obowiązek gromadzenia zapasów paliw. Firmy będą musiały jednak zapłacić za taką usługę, a wskutek tego część kosztów przerzucą na klienta.

Poseł Piotr Naimski, były wiceminister gospodarki akcentuje, że nie sprzeciwiałby się fundamentalnie temu pomysłowi.

– Pomysł zmiany systemu gromadzenia zapasów z takiego, kiedy to firma jest zobowiązana do ich przechowywania – to oczywiście jest dla firmy koszt. Zamiana tego na system, w którym zapasy gromadzone są przez Agencję Rezerw Materiałowych, ale firma musi za to zapłacić, z punktu widzenia firmy w zasadzie nie zmienia sytuacji. Ten, kto handluje paliwami jest obciążony obowiązkiem gromadzenia, bądź  zapłacenia za gromadzenie tych zapasów. To jest raczej zmiana systemu na bardziej elastyczny, niż dodatkowy ciężar po stronie firmy – powiedział poseł Piotr Naimski.

Ponadto projekt resortu gospodarki zakłada, że oprócz istniejących do tej pory 30-dniowych zapasów LPG, mają powstać dodatkowe 60-dniowe, co będzie ewenementem na skalę europejską.

– Rzeczywiście jesteśmy tutaj bardziej ostrożni, niż niektóre kraje europejskie. Np. mamy w Polsce ustawowy obowiązek gromadzenia gazu jako zapasów obowiązkowych. Nie wszystkie kraje europejskie to sobie wprowadziły. Robimy to dlatego, że mamy co jakiś czas kłopoty z dostawami tego gazu. W związku z tym uważam, że to jest słuszne. Wiem, że firmy narzekają na to, że muszą gromadzić zapasy, bo patrzą na to z punktu widzenia swojego biznesu. Tutaj trzeba szukać kompromisów – akcentował poseł Piotr Naimski.

RIRM

drukuj