fot. PAP/Wojciech Pacewicz

NIK zaleca zmiany w prowadzeniu stadnin koni

Najwyższa Izba Kontroli oceniła, że państwowa hodowla koni w Polsce była prowadzona rzetelnie, ale nie zawsze gospodarnie. Kontrolerzy uznali, że należy na nowo zdefiniować kierunki i cele działalności stadnin.

Izba wzięła pod lupę m.in. sytuację finansową spółek, która uległa pogorszeniu. Powodem są niższe dochody ze sprzedaży koni i częste zmiany personalne w zarządzie. Osiągnięte zyski pochodziły głównie z aukcji koni w Janowie Podlaskim w 2015 roku – mówił prezes NIK Marian Banaś.

– Hodowla koni w spółkach stała się deficytowa. Istotny wpływ na systematycznie pogarszającą się sytuację finansową spółek miały między innymi coraz niższe wyniki hodowli koni, której przychody nie pokrywały kosztów ponoszonych na tę działalność. Zyski netto uzyskane przez spółki hodowli koni arabskich czystej krwi osiągnięte zostały głównie dzięki wynikom sprzedaży koni na aukcjach organizowanych w Janowie Podlaskim w 2015 roku. W tym właśnie roku spośród 20 spółek prowadzących hodowlę koni zysk z niej wykazały 2 spółki. W 2018 roku zysk miała 1 spółka, a stratę wykazało 19 spółek – poinformował Marian Banaś.

Po przeprowadzonej kontroli NIK skierowała swoje wnioski m.in. do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. W nich zaleca opracowanie nowej kompleksowej koncepcji funkcjonowania państwowej hodowli koni w Polsce.

Izba skontrolowała w sumie dziewięć spółek i Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa. Inspekcja objęła okresu od 1 stycznia 2015 do 31 grudnia 2019.

RIRM

drukuj