NIK krytycznie o studiach doktoranckich

Najwyższa Izba Kontroli krytycznie oceniła kształcenie na studiach doktoranckich. Instytucja wskazuje, że stosunkowo łatwa dostępność studiów doktoranckich i masowe kształcenie doktorantów powoduje, że część absolwentów jest źle przygotowana do rozpoczynania kariery naukowej.

Jednym z czynników, które wpływają na niski poziom kształcenia na studiach doktoranckich jest ich umasowienie, na co zwraca uwagę prezes Najwyższej Izby Kontroli.

– NIK wskazuje, że stosunkowo łatwa dostępność studiów doktoranckich i masowe kształcenie doktorantów, z których część nie jest przygotowana do rozpoczynania kariery naukowej, mogą wzbudzić poważne wątpliwości co do jakości i skuteczności takiego kształcenia – zaznaczył Krzysztof Kwiatkowski, prezes NIK.

Stosunkowo łatwa dostępność studiów doktoranckich może powodować obniżenie jakości kształcenia kadr naukowych. Spośród 261 zbadanych przez NIK absolwentów tych studiów z lat 2013 – 2014 tylko 108 uzyskało stopień doktora.

– W ostatnich latach jedynie około 41 proc. absolwentów studiów doktoranckich uzyskało stopień doktora. Warto zauważyć, że tytuł doktora częściej uzyskują uczestnicy studiów nauk ścisłych niż ci, którzy kończą studia humanistyczne i społeczne – oznajmił prezes NIK-u.

Najwyższa Izba Kontroli zwróciła uwagę także na czynniki demotywujące doktorantów, wśród których wymienia między innymi niskie stypendia oraz brak możliwości zatrudnienia po studiach.

– Czynnikiem dodatkowo demotywującym doktorantów jest niepewna perspektywa zatrudnienia. Badania nie wykazują, aby pracodawcy byli szczególnie zainteresowani zatrudnieniem osób ze stopniem naukowym doktora – dodał Krzysztof Kwiatkowski.

Autorzy raportu zalecają ministrowi nauki i szkolnictwa wyższego zwiększenie skuteczności kształcenia na studiach doktoranckich. Ponadto, także podjęcie działań legislacyjnych umożliwiających Państwowej Komisji Akredytacyjnej dokonywanie odrębnej oceny jakości kształcenia na studiach trzeciego stopnia w podstawowych jednostkach szkół wyższych.

 

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj