Niewykluczony strajk głodowy w obronie szkoły w Kępkach

Rodzice dzieci w Kępkach w woj. Pomorskim nie wykluczają strajku głodowego w obronie katolickiej szkoły w tej miejscowości. Wszystko zależy od burmistrza.

Jeżeli burmistrz gminy Nowy Dwór Gdański nie przedłuży umowy użyczenia szkolnego budynku – rodzice już w najbliższy czwartek rozpoczną protest głodowy.

Nie wiem co robić, przykuć się do szkoły? Jeżeli burmistrz dalej pozostanie nieugięty to od czwartku rodzice wchodzą do szkoły głodować – powiedziała Katarzyna Wojtaszek – przewodnicząca rady rodziców szkoły w Kępkach.

Szkołę podstawową i bezpłatny oddział przedszkolny w Kępkach prowadzi i finansuje Stowarzyszenie Przyjaciół Szkół Katolickich, które zorganizowało w całej Polsce 120 placówek. Decyzja Rady Gminy Nowy Dwór Gdański tym bardziej budzi oburzenie, że nie ona dokłada ani złotówki do funkcjonowania placówki.

Co więcej nie są znane powody dla których burmistrz Jacek Michalski chce zlikwidować szkołę – prawdopodobnie chodzi o błąd jednego z urzędników – mówi Bożena Szaciło sołtys wsi Stobna. Dzieci zostaną przeniesione do pobliskiej szkoły samorządowej wraz z nimi do gminnej placówki trafią subwencje oświatowe.

– On chce ukarać nasze dzieci, naszych rodziców. Odbiera im godność za błędy swoich pracowników. W tym roku gmina otrzyma mniej subwencji oświatowej na sumę 712 tys. ponieważ pracownik urzędu dokonał błędnych obliczeń. Myślę, że te działania są po to, żeby zlikwidować tę szkolę i w ten sposób załatać dziurę budżetową. Powiedziałam na sesji, że burmistrz prowadzi „handel dziećmi”. To jest zbrodnia, tak być nie może – powiedziała Bożena Szaciło sołtys wsi Stobna.

 RIRM 

drukuj