Niepokojące statystyki z polskich szpitali. Rośnie liczba tzw. aborcji
W 2024 roku w polskich szpitalach zabito 885 dzieci nienarodzonych. To dwa razy więcej niż rok wcześniej. Oficjalne dane resortu zdrowia na temat tak zwanych aborcji wykonanych w Polsce poznał ,,Nasz Dziennik”.
3 przypadki dotyczyły ciąż będących skutkiem czynu zabronionego. Reszta to dzieci poczęte zabite na podstawie bardzo szeroko interpretowanej przesłanki zagrożenia życia lub zdrowia matki.
Dyrektor Human Life International Polska, Ewa Kowalewska, wskazuje, że te dane nie odzwierciedlają w pełni skali przemysłu aborcyjnego w naszym kraju.
– To są tylko te ze szpitali, tam, gdzie to było załatwione formalnie, chociaż być może, że w wielu przypadkach naciągane. Ale gdzie są informacje, ile pigułek dzień po zabiło początki życia, a ile pigułek aborcyjnych, niesłychanie szkodliwych dla kobiet, zostało w Polsce rozprowadzonych nielegalnie, ale z zamykaniem oczu przez prokuraturę i nie można wdrożyć żadnych postępowań. Proszę państwa, proszę nie wierzyć, że jeżeli się weźmie pigułkę, za którą nikt nie bierze odpowiedzialności, to człowiek nie ryzykuje. Kobieta bardzo dużo ryzykuje i powinna sobie zdawać z tego sprawę – powiedziała Ewa Kowalewska.
Według ministerialnych danych w 2024 r. tylko w województwie świętokrzyskim nie zabito ani jednego dziecka nienarodzonego.
Najwięcej tzw. aborcji przeprowadzono w województwach mazowieckim i dolnośląskim.
RIRM



