Niepewna władza PO w samorządach; może dojść do rozłamów

Chwieje się władza Platformy Obywatelskiej w samorządach. Bydgoscy działacze PO zagrozili ostatnio odejściem ze struktur. Ma to związek z sejmową debatą dotyczącą powołania Uniwersytetu Medycznego w tym mieście.

Przeciwko tej inicjatywie wystąpił na mównicy toruński poseł PO Tomasz Lenz. W odpowiedzi samorządowcy tej partii z Bydgoszczy zagrozili rozłamem, który może doprowadzić do rozpadu klubu PO w sejmiku.

Do takiego rozpadu doszło niedawno w Sejmiku Województwa Dolnośląskiego.

Dotychczasową koalicję PO-PSL zastąpił sojusz ludowców z nowym klubem radych. W jego skład weszli m.in. niektórzy działacze PO.

Politolog dr Michał Kuź ocenia, że do podobnych rozłamów może dochodzić także w innych częściach kraju.

– Ja już widzę, że w Poznaniu Platforma Obywatelska jest ostro podgryzana przez ruchy miejskie. Myślę, że Poznań jest takim kolejnym miejscem, gdzie dla Platformy Obywatelskiej mogą się zacząć problemy. Już teraz mówi się, że prezydent Poznania z ramienia PO jest bardziej prezydentem ruchów miejskich niż Platformy, do której się dystansuje i z którą chce mieć jak najmniej wspólnego – mówi dr Michał Kuź.

Politolog dodaje, że PO nie może już działać na zasadzie partii, która kieruje swoją polityczną ofertę do wszystkich. Władze PO muszą się zdecydować, czy Platforma ma być partią małomiasteczkową, czy chce się skupić na dużych miastach – dodaje.

RIRM

drukuj