Nienarodzone dziecko puka do bram Europarlamentu

Figurki nienarodzonych dzieci trafiły do skrzynek poselskich w Parlamencie Europejskim w Brukseli. Apel o poszanowanie prawa do życia stał się odpowiedzią na godne potępienia zapisy, które przyjmuje się w tej instytucji. Łatwy dostęp do środków antykoncepcyjnych jak również popieranie tzw. aborcji to sprawy omawiane w Europarlamencie na porządku dziennym. W niektórych raportach kwestia odebrania życia nienarodzonemu dziecku sprowadzana jest do pojęcia tzw. zdrowia seksualnego człowieka. Na szczęście są tacy, którzy gromią tego rodzaju poglądy.

 

Austriacki poseł do Parlamentu Europejskiego, Ewald Stadler wysłał eurodeputowanym list oraz model nienarodzonego dziecka, chcąc pobudzić ich do refleksji nad sensem ludzkiego życia.
W Europarlamencie istnieje wielka potrzeba szerokiego zwrócenia uwagi na problem tzw. aborcji. Niestety bardzo często podczas głosowań przechodzą zapisy popierające programy poświęcone tzw. zdrowiu seksualnemu i reprodukcyjnemu. Pod tym stwierdzeniem kryje się po prostu problem zabijania dzieci nienarodzonych, z którym chce walczyć wielu unijnych polityków. Przypomnieć należy, że ani Parlament Europejski, ani żadna inna unijna instytucja nie ma prawa decydować o losie niewinnych. Figurki malutkich dzieci powinny dać europosłom do myślenia. Autor inicjatywy kładąc je bez opakowania w poselskich skrzynkach Europarlamentu, chciał zwrócić uwagę na to, że samo oglądanie nienarodzonego dziecka wzbudza niepokój oraz refleksję na temat wartości i kruchości ludzkiego życia oraz przeczy temu, że dzieci nie umierają z powodu aborcji, a kobiety nie cierpią z powodu drastycznej interwencji w trakcie ciąży. – W Austrii i Niemczech figurki nienarodzonych dzieci wkładane są do specjalnie oznaczonych kopert tak, aby ich adresaci mogli sami zdecydować czy chcą oglądać taki model. Celowo zrezygnowałem z takiego oznaczenia, ponieważ wiem, że państwo, jako doświadczeni politycy będą oglądać tę figurkę w sposób bezstronny i koncentrować się na faktach. – pisze w liście deputowany.

Liczne godne inicjatywy, stale podejmowane w całej Europie pokazują, że pomoc i wsparcie dla kobiet w ciąży – kontynnuje Stadler – ma podstawowe znaczenie dla przetrwania. Znaczące jest, że w wielu przypadkach taka pomoc organizowana jest przez podmioty prywatne, a niestety agencje rządowe nie udzielają jej zbyt wiele.
Dwa zaktualizowane raporty potwierdzają, że działania dodatkowe efektywnie pomagają porzuconym kobietom. Naukowcy z Uniwersytetu Wiedeńskiego stwierdzili, że liczba zabitych nowonarodzonych dzieci zmalała od wprowadzenia tzw. anonimowych narodzin w szpitalach publicznych w Austrii w roku 2001. Niemiecki instytut badań opinii publicznej, Allensbach opublikował ankietę pokazującą, że kobiety doceniają ofertę anonimowego porodu. Niestety ta oferta nie jest szeroko znana. –
przyznaje europoseł.

Austriacki deputowany postuluje by podjąć dodatkowe działania na poziomie europejskim, aby poprawić sytuację kobiet w ciąży i ich nienarodzonych dzieci, tym bardziej, że jak podkreślił – do tej pory nie ma oficjalnego stanowiska UE w sprawach bioetycznych. – Trzeba się jednak zgodzić, że praktyczna i celowa pomoc to minimum jakie powinna zaoferować Unia Europejska. Niektóre instytucje europejskie nie podzielają tego poglądu. Parlament Europejski jednak nie jest reprezentantem tychże instytucji, ale obywateli Europy.  – kończy swój list Stadler.

Pomimo to, że eurodeputowani są często autorami dobrych zapisów w danym sprawozdaniu, to niestety ten sam dokument posiada jeden czy dwa punkty, które całkowicie go dyskredytują. Posłowie o prawych sumieniach nie powinni wówczas głosować „za”. Warto dokładnie czytać głosowane na sesjach dokumenty, proponowane do nich poprawki, jak również dobrze rozumieć unijną nowomowę. A oto przykłady zapisów przegłosowanych w tej kadencji przez Europarlament: Parlament Europejski podkreśla, że „kobiety muszą mieć kontrolę nad swoimi prawami seksualnymi i rozrodczymi, szczególnie dzięki zapewnieniu łatwego dostępu do środków antykoncepcyjnych i możliwości aborcji” (tekst przyjęty 10 lutego 2010 roku). Z kolei w dokumencie pt. Prawa człowieka na świecie i polityka Unii Europejskiej w tej dziedzinie, w tym skutki dla strategicznej polityki UE w dziedzinie praw człowieka, przyjętym 18 kwietnia 2012 roku w Strasburgu, Europarlament podkreślił „potrzebę promowania edukacji zdrowotnej i odpowiednich programów poświęconych zdrowiu seksualnemu i reprodukcyjnemu, które odgrywają istotną rolę w polityce rozwojowej UE i polityce na rzecz praw człowieka w stosunku do państw trzecich. ” Co się za tym kryje, chyba nie trzeba teraz już wyjaśniać.

Dawid Nahajowski, Bruksela

drukuj