fot. PAP/EPA

Nie ustają protesty na Białorusi

Kolejny weekend pod znakiem protestów na Białorusi. Mimo wielu zatrzymań obywatele wciąż wychodzą na ulice. Z Polski płynie poparcie dla wschodnich sąsiadów. W sobotę na Stadionie Narodowym w Warszawie odbył się koncert „Solidarni z Białorusią”.

To już 50. dzień protestów. Białorusini nie ustają w swoich wolnościowych dążeniach. A siły rządowe nie ustają w próbach tłumienia ich niepodległościowych zapędów.

W Mińsku wiele ulic jest zablokowanych, nie działają stacje metra. Jeszcze w niedzielę miała odbyć się zapowiadana wcześniej symboliczna inauguracja Swiatłany Cichanouskiej, którą wielu Białorusinów uważa za zwyciężczynię sierpniowych wyborów. „Wierzymy, możemy, zwyciężymy”, „Swiatłana –prezydent” – to hasła, które wybrzmiewają na białoruskich ulicach.

Tymczasem m.in. w Mińsku, Grodnie, Mohylewie, Brześciu i Witebsku dochodzi do brutalnych zatrzymań. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych zapowiedziało przed weekendem wzmocnienie środków bezpieczeństwa.

„Milicja białoruska działa we wzmocnionym reżimie w związku z wezwaniami do nielegalnych akcji. Działania te są podejmowane, by nie dopuścić do nielegalnych działań ze strony demonstrantów” – oznajmiła Wolha Czamadanawa, rzecznik ministerstwa spraw wewnętrznych.

Tylko w sobotę zostało zatrzymanych 150 osób. 116 z nich oczekuje na procesy. Szef białoruskiej dyplomacji Uładzimir Makiej na sobotnim forum ONZ oskarżył państwa Zachodu o wywoływanie „chaosu i anarchii” na Białorusi.

– Przypominam, że w sierpniu tego roku obywatele wybrali podczas wyborów prezydenckich w Republice Białorusi państwo stabilne i dostatnie. Wybrali pokój i dobrosąsiedzkie stosunki. Postawili na zrównoważony rozwój. Jednak zamiast respektowania tego wyboru, obserwujemy próby destabilizacji sytuacji w kraju – mówił minister spraw zagranicznych Białorusi.

W sobotę wsparcie dla Białorusi popłynęło z Warszawy. Na Stadionie Narodowym w ramach solidarności z tym krajem odbył się specjalny koncert. Premier Mateusz Morawiecki podkreślał, że wschodni sąsiedzi mogą liczyć na naszą pomoc materialną i moralną.

„Białorusini mają prawo żyć w suwerennym państwie. My jesteśmy po to, żeby być z nimi w tej drodze. Niech żyje suwerenna Białoruś, niech żyje Polska!” – podkreślił premier RP.

 

TV Trwam News

drukuj