fot. twitter.com/NFOSiGW

NFOŚiGW przekaże 2 miliardy złotych na rozwój infrastruktury elektromobilnej

Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej przekaże blisko 2 miliardy złotych na rozwój infrastruktury ładowania i tankowania pojazdów bezemisyjnych, wykorzystujących prąd elektryczny i wodór.

Transport w Unii Europejskiej odpowiada nawet za jedną czwartą emisji gazów cieplarnianych. Generują ją samochody osobowe, dostawcze i autobusy zasilane silnikami spalinowymi. Unijny, radyklany plan zmian – Fit for 55 – zakłada spadek emisyjności nowych aut i przyspieszenie zeroemisyjnej transformacji w transporcie. To jednak nie jest łatwe wyzwanie – przyznał prof. Maciej Chorowski, prezes NFOŚiGW.

– Jeżeli posługujemy się samochodem elektrycznym, to niewątpliwe jest on bezemisyjny w tym miejscu, w którym jeździ. Natomiast jego bezemisyjność nie jest stuprocentowa, jeżeli jest on zasilany energią, która powstaje ze źródeł emisyjnych – tłumaczył prof. Maciej Chorowski.

Dlatego rozwój elektromobliności musi iść w parze z transformacją energetyczną. Zwiększenie dostępności pojazdów elektrycznych wiąże się również z rosnącym zapotrzebowaniem na baterie, do produkcji których wykorzystuje się rzadkie pierwiastki – wskazał dr inż. Bogdan Sedler z Fundacji Naukowo-Technicznej w Gdańsku.

– Akumulatory, które trzeba wyprodukować, to są metale ziem rzadkich, wydobywane np. w Afryce czy w Chinach, więc to jest cały olbrzymi problem – podkreślił dr inż. Bogdan Sedler.

Po polskich drogach jeździ ponad 32 tysiące samochodów oraz 600 autobusów z napędem elektrycznym. Zakup tzw. elektryków dofinansowuje Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Osoby prywatne w ramach programu „Mój elektryk” mogą liczyć na dotację na zakup sięgającą 19 tysięcy złotych. Z kolei duże rodziny otrzymują nawet 27 tysięcy złotych.

– Wszyscy ci, którzy widzą w samochodzie elektrycznym możliwość pokonywania stosunkowo niewielkich odległości, ale w cyklu np. codziennym: dojazdy do pracy, dojazdy na zakupy, nieraz drugi samochód w rodzinie, taką decyzję będą podejmować i prawdopodobnie staną się to decyzje dominujące – zaznaczył prof. Maciej Chorowski, prezes Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Morskiej.

Program „Mój elektryk”  został też rozszerzony na firmy i instytucje publiczne. Dla tych, którzy pokonują dłuższe trasy, auto elektryczne jest kłopotliwe ze względu na ograniczony zasięg  i niewystarczającą liczbę punktów do ładowania. Ma to zmienić wsparcie z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej sięgające 870 mln zł – podkreślił wiceminister klimatu i środowiska, Adam Guibourgé-Czetwertyński.

– Przewidujemy, że dzięki temu będziemy w stanie postawić 17 tys. punktów ładowania, czyli to jest 10 razy więcej niż mamy obecnie punktów ładowania w Polsce – poinformował Adam Guibourgé-Czetwertyński.

Powstanie również 20 stacji do tankowania wodoru. Dodatkowe środki przeznaczamy na rozbudowę sieci elektroenergetycznej – wskazał wiceprezes Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, Artur Lorkowski.

– Chcemy udzielić wsparcia dla operatorów systemu dystrybucyjnego w kwocie miliarda złotych na budowę 4 tys. kilometrów linii dystrybucyjnych oraz 800 transformatorów, które mają umożliwić doprowadzenie elektryczności o właściwych parametrach do ładowarek – podkreślił Artur Lorkowski.

Nabór na bezzwrotne dotacje dla samorządów, firm, spółdzielni, wspólnot mieszkaniowych i rolników indywidualnych, na budowę potrwa do 7 stycznia przyszłego roku.

 

TV Trwam News

drukuj