Negocjacje pokojowe w Genewie
W Genewie kolejne negocjacje trójstronne z udziałem przedstawicieli Ukrainy, Rosji i Stanów Zjednoczonych.
Ubiegłej nocy Rosja przeprowadziła zmasowany atak na Ukrainę. Wykorzystała do tego prawie 400 dronów i 29 pocisków różnego typu. Pod ostrzałem znalazły się m.in. Odessa, Dniepr oraz miejscowości w obwodzie lwowskim.
– Był to atak łączony, celowo obliczony na wyrządzenie jak największych szkód naszemu sektorowi energetycznemu – przekazał w mediach społecznościowych prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski.
Atak poprzedził toczące się dziś w Genewie rozmowy pokojowe, ponownie w formacie trójstronnym między Ukrainą, Rosją i Stanami Zjednoczonymi. Przewodniczącym ukraińskiej delegacji jest Rustem Umierow, który zaznaczył, że celem Ukrainy jest uzyskanie konkretów.
– Naszym zadaniem jest maksymalnie posunąć naprzód rozwiązania, które mogą przybliżyć trwały pokój – wskazał Rustem Umierow, sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy.
Rustem Umierow podziękował stronie amerykańskiej za zaangażowanie i konsekwentną pracę w ramach procesu negocjacyjnego. Z kolei rzecznik Kremla, Dmitrij Pieskow przekazał, że w tej rundzie rozmów delegacje skupią się m.in. na kwestiach terytorialnych. Politolog, prof. Robert Alberski uważa, że Rosja jedynie pozoruje negocjacje.
– Te rozmowy to jest kolejna metoda nacisku na Ukrainę, żeby skłonić ją do większych ustępstw. Gdyby były jakieś znaczące sukcesy osiągnięte przy stole negocjacyjnym, to pewnie by o tym była mowa, natomiast słyszymy dyplomatyczne ogólniki, że była dobra atmosfera, że strony wymieniły poglądy, że strony starają się porozumieć – podkreślił prof. Robert Alberski, politolog.
To, co może zaboleć Rosję, dotyczy ropy. W tej sprawie presja amerykańska i europejska rośnie. Według Reutersa, sankcje i nowe cła sprawiły, że eksport rosyjskiej ropy wyraźnie spadł. Indie, dotąd główny odbiorca, ograniczają zakupy, a część surowca utknęła na tankowcach. Rosja może zostać zmuszona do gwałtownego ograniczenia wydobycia. Dr Adam Krampichowski ocenia, że nawet skuteczność sankcji nie obroni Ukrainy przed kompromisem, tego spodziewa się na końcu rozmów pokojowych.
– Federacja Rosyjska na pewno nie zakończy tego konfliktu szybciej, pomimo nacisków całego świata na rosyjską gospodarkę za pomocą dyplomacji oraz zasilania źródeł Ukrainy w postaci finansowej i militarnej – mówił dr Adam Krampichowski, ekspert ds. bezpieczeństwa.
Efektem poprzednich rozmów trójstronnych była wymiana jeńców. Obie strony przekazały po 157 żołnierzy i cywilów.
TV Trwam News



