Niebezpieczna współpraca z Chinami
Studenci z Chin mają trafić na najważniejszą uczelnię wojskową w Polsce, czyli Akademię Sztuki Wojennej. Na razie nie wiadomo, kto wydał na to zgodę. Otwiera to drogę do chińskich działań wywiadowczych w sytuacji, gdy Pekin ciągle ściśle współpracuje z Moskwą.
Przez dekady chińscy studenci, uczący się na amerykańskich uczelniach, byli wykorzystywani przez komunistyczne służby swojego kraju. Zajmowali się m.in. wykradaniem technologii i zdobywaniem informacji na temat amerykańskiego wojska.
Teraz studenci z Państwa Środka mają studiować na najważniejszej polskiej uczelni wojskowej – Akademii Sztuki Wojennej w Warszawie – alarmuje Stanisław Żaryn, b. doradca prezydenta ds. bezpieczeństwa.
– Chińskie państwo zyskuje dzięki temu dostęp do wiedzy o tym, jacy ludzie się szkolą na Akademii Wojskowej, jakiego typu programy są tam realizowane, jakie jest nasze rozumienie współczesnych zagrożeń, współczesnego pola walki – mówił Stanisław Żaryn.
Akademia Sztuki Wojennej w Warszawie szkoli wojskowych i cywilów. Jak wskazuje były oficer służb dr. Roman Marzec – teren akademii jest traktowany jako wojskowy i decyzją kierownictwo MON od stycznia na tereny wojskowe obowiązuje zakaz wjazdu chińskich samochodów osobowych.
– Przypadki takie są trzy na razie stwierdzone, pojazdów prywatnych żołnierzy, którzy zakupili samochody chińskie posiadające na swoim wyposażeniu kamery, w związku z czym jest realne zagrożenie nagrywaniem przez te pojazdy różnego rodzaju strategicznych, istotnych elementów jednostek wojskowych – wskazał ekspert ds. bezpieczeństwa.
Jeszcze w tym roku akademickim Chińczycy mają rozpocząć zajęcia na wydziale Wojskowości i Bezpieczeństwa Narodowego. Potwierdzają to anonimowo wykładowcy akademii i wskazują, że może to otworzyć furtkę do intensywnej pracy rozpoznawczej chińskich służb. Poseł KO Adrian Witczak przekonuje, by nie popadać w paranoję.
– Pozostawmy decyzję w kwestiach kształcenia studentów uczelniom. W Polsce jest autonomia uczelni – oznajmił.
Politycy PiS i Konfederacji apelują o pilną interwencję kierownictwa resortu obrony narodowej, który nadzoruje akademię. Opozycja pyta też o ochronę SKW.
– Bez wątpienia, potrzeba jest pilna interwencja. To jest sytuacja, która nie powinna mieć miejsca – zaznaczył Wojciech Skurkiewicz, senator, b. wiceminister obrony narodowej.
– Zaczyna być to już lekko niebezpieczne i trzeba było takich ludzi sprawdzać – mówił Michał Nieznański z Konfederacji.
Pytany przez nas o potencjalną reakcję wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk odsyła do innego wiceministra z resortu.
– Nie zajmuję się tą sprawą, bo to minister Wziątek nadzoruje uczelnie – powiedział.
Pekin i Moskwa intensyfikują współpracę na szczeblu wymiany między wojskowymi służbami specjalnymi. Chiny także militarnie pomagają Rosji w wojnie z Ukrainą. Polska jako kraj przyfrontowy stanowi obiekt dużego zainteresowania obcych służb.
– Polska leży w takim miejscu w Europie, że jesteśmy kluczowym krajem w tej chwili, także dla kwestii bezpieczeństwa całego NATO – akcentował Stanisław Żaryn, ekspert ds. służb specjalnych, b. doradca prezydenta RP.
Po ostatniej tzw. „wielkiej czystce” przywódca kraju Xi Jinping włączył całą chińską armię i wojskowe służby specjalne w działania Komunistycznej Partii Chin. Chińscy studenci w Polsce, którzy mogą być równocześnie agentami, mogą być zadaniowani także na rozpoznawanie aktywności Amerykanów w Polsce oraz rozpoznawanie mechanizmów NATO.
TV Trwam News




