[NASZ TEMAT] Prof. W. Osadczy o Wielkim Głodzie na Ukrainie: Chcąc upokorzyć chłopów, doprowadzono do diabelskiego eksperymentu polegającego na tym, że trzeba było ich zagłodzić

Wiadomo, że chłopi jako klasa społeczna byli bardzo przywiązani do ziemi. Chcąc doprowadzić do upokorzenia chłopów, zawłaszczenia bezprawnego ziemi lub wyzbycia się jej, doprowadzono do diabelskiego eksperymentu polegającego na tym, że trzeba tych chłopów upokorzyć poprzez zagłodzenie, czyli zabranie zapasów zboża, które wcześniej było przygotowane i pozostawienie bez środków do życia. Był to diabelski plan, który stworzył system stalinowski – powiedział prof. Włodzimierz Osadczy, historyk, w rozmowie z Redakcją Informacyjną Radia Maryja.

Prof. Włodzimierz Osadczy odniósł się do rocznicy tzw. Wielkiego Głodu na Ukrainie.

– Przypominamy sobie wydarzenia, które przez dziesiątki lat były ukryte przed wiedzą i wrażliwością społeczną. Chodzi o tzw. zbrodnie stalinowskie. Naród polski był odcięty przez dziesiątki lat od prawdy na temat ludobójstwa katyńskiego, natomiast gdy chodzi o Ukrainę, jako część związku sowieckiego, to ta republika była dotknięta szczególnie drastyczną klęską głodu, która doprowadziła do uśmiercenia 3-4 milionów ludzi na skutek sztucznego głodu. Co to znaczy sztuczny głód? To znaczy, że reżim stalinowski w latach 1932-33 realizując politykę zmian, budował komunizm. Jednym z jego elementów była tzw. kolektywizacja, czyli zabranie chłopom ziemi i tworzenie gospodarstw zespołowych, czyli kolektywnych – wskazał profesor.

Państwo miało być właścicielem wszystkich zasobów produkcji – kontynuował.

– Wiadomo, że chłopi jako klasa społeczna, stan byli bardzo przywiązani do ziemi. Chcąc doprowadzić do upokorzenia chłopów, zawłaszczenia bezprawnego ziemi lub wyzbycia się jej, doprowadzono do diabelskiego eksperymentu polegającego na tym, że trzeba tych chłopów upokorzyć poprzez zagłodzenie, czyli zabranie zapasów zboża, które wcześniej było przygotowane i pozostawienie bez środków do życia. Był to diabelski plan, który stworzył system stalinowski. Było to przez dziesiątki lat niefunkcjonujące w świadomości zbiorowej, czyli było to tematem tabu. W tej chwili jest to jeden z podstawowych elementów kreowania nowej polityki pamięci państwa ukraińskiego, to także czynnik tworzenia świadomości narodu ukraińskiego po upadku ZSRR – powiedział historyk.

Tajemnicą poliszynela jest to, że w czasach, które nastąpiły po bolszewickim przewrocie, kiedy ważyły się losy Ukrainy, większa część chłopów opowiedziała się po stronie demagogii bolszewickiej. Warto przypomnieć, że owa demagogia na swoje banery wyniosła hasła: „Fabryki robotnikom, ziemia chłopom” – zaakcentował prof. Włodzimierz Osadczy.

– Głód ziemi był ustawicznie odczuwalny na Ukrainie. Chłopi, tak jak inne klasy społeczne, dali się uwieźć. Ziemia państwa była rozparcelowana i dana chłopom. Był to pierwszy krok do opanowania władzy oraz umysłu przez partię bolszewicką. Wiemy, że każdy reżim jest systemem rozwijającym się (…). Był to wielki eksperyment społeczny i w pewnym momencie partia odeszła od kursu uwzględniającego obecność własności prywatnej – stwierdził profesor.

Zgodnie z dogmatyką komunistyczną chłopi byli traktowani jako klasa niepewna – podkreślił.

– Klasą przodującą, która miała przenieść komunizm na całą ziemię, była klasa robotnicza. Chłopi byli przez komunistów tolerowani tylko dlatego, że byli traktowani jako element niepewny. Poprzez przywiązanie do ziemi siłą rzeczy nie mieli w sobie instynktu komunistycznego mówiącego o powszechnym wyzbyciu się własności prywatnej. Ziemia była własnością prywatną, która burzyła cały porządek komunistycznej ideologii – podsumował prof. Włodzimierz Osadczy.

radiomaryja.pl

drukuj