fot. PAP/Mateusz Marek

MON i fabryka broni „Łucznik” dementują informacje nt. karabinka MSBS Grot

Resort obrony i fabryka broni „Łucznik” dementują medialne informacje na temat karabinka MSBS Grot. Raport oczerniający polską firmę opublikował portal Onet. 

Grot to polski karabinek automatyczny produkowany przez radomskiego „Łucznika”.

– To jest polska broń, to jest broń sprawdzona. Ona nie jest zawodna, przeszła testy i jest na wyposażeniu Wojska Polskiego – mówił szef Ministerstwa Obrony Narodowej, Mariusz Błaszczak.

To odpowiedź na zarzuty, jakie pojawiły się na portalu Onet. Opublikowano tam raport, według którego karabinki przegrzewają się, zacinają, rdzewieją, są tak złe, że zagrażają żołnierzom.

Sprawę szybko podchwyciła opozycja.

– Zebraliśmy się tutaj, aby państwu powiedzieć o jednej z największej afer z ostatnich miesięcy, które wydarzyły się w Polsce. Dotyczy ona karabinka Grot – mówił poseł Lewicy, Andrzej Rozenek.

Lewica oczekuje, że stanowisko ws. karabinków Grot zajmie prezydent.

Z kolei posłowie Koalicji Obywatelskiej chcą specjalnego posiedzenia sejmowej Komisji Obrony Narodowej.

– Sprawa karabinka Grot jest bardzo widocznym przykładem, w jaki sposób odbywa się modernizacja za rządów Prawa i Sprawiedliwości – powiedział poseł Tomasz Siemoniak z KO.

– Działają na szkodę Polski, na szkodę obronności naszego kraju i na szkodę polskiego przemysłu zbrojeniowego – odpowiedział na zarzuty opozycji minister Mariusz Błaszczak.

Zarzut zdementował także producent karabinka Grot. Fabryka broni „Łucznik” podkreśliła, że tekst Onetu bazuje niemal wyłącznie na anonimowych wypowiedziach osób i publikacji archiwalnych zdjęć egzemplarzy pochodzących z pierwszych partii produkcyjnych.

„Zdecydowana większość opisanych wad i usterek została już wyeliminowana, a ich notoryczne przywoływanie nie ma nic wspólnego z prawdą i tym samym wprowadza w błąd opinię publiczną. (…) Prace nad karabinkiem trwają nieustannie, a kolejne jego wersje są odpowiedzią na oczekiwania i potrzeby jego głównych użytkowników – żołnierzy Wojska Polskiego” – oświadczyła fabryka broni „Łucznik”.

Polskie władze nie wykluczyły, że komuś może zależeć na wstrzymani inwestycji wokół Grotów. Trwają bowiem rozmowy nt. kontraktu ukraińsko-polskiego na zakup tych karabinków.

– Można by postawić pytanie, o co w tym wszystkim chodzi? Czy chodzi o działania lobbystyczne, czy chodzi o nieodpowiedzialność polityków opozycji? – pytał w Polskim Radiu szef MON.

Resort obrony podkreśla, że Grot był testowany i przeszedł wszystkie niezbędne badania kwalifikacyjne. Pod certyfikatem MON-u w tej sprawie z 2014 roku widnieje podpis ówczesnego wiceszefa resortu, Czesława Mroczka z Platformy Obywatelskiej.

 

TV Trwam News

drukuj