fot. Prawo i Sprawiedliwość

Min. A. Andruszkiewicz: Pan Kapiński zawsze jako sędzia jasno staje po stronie państwa polskiego, po stronie tej prawdziwej praworządności

Pan prezydent podejmuje decyzje samodzielnie w oparciu o szereg bardzo ważnych analiz. I w tym akurat kontekście nowy pierwszy prezes Sądu Najwyższego wypada bardzo dobrze. Jest to niezwykle merytoryczny sędzia z bardzo dobrym dorobkiem, również z bardzo korzystnymi dla Polski i dla państwa wyrokami. Wystarczy tylko przypomnieć chociażby skazanie pana Kiszczaka, czy na przykład kwestie odpowiedniego stanowiska w sprawie pana prokuratora Barskiego. To są te wszystkie działania, także wypowiedzi pana sędzia Kapińskiego, chociażby w kontekście krytyki tego, co wyprawia pan Żurek z polskim sądownictwem, gdzie pan Kapiński zawsze jako sędzia jasno staje po stronie państwa polskiego, po stronie tej prawdziwej praworządności – mówił Adam Andruszkiewicz, zastępca szefa kancelarii prezydenta RP, w programie „Polski Punkt Widzenia” na antenie TV Trwam.

Prezydent powołał sędziego Zbigniewa Kapińskiego na pierwszego prezesa Sądu Najwyższego [czytaj więcej]. Spotkało się to z krytyką ze strony prezesa Jarosława Kaczyńskiego i bliskiego współpracownika szefa państwa prof. Sławomira Cenckiewicza.

Jestem nauczony w polityce, że jeśli współpracujemy z kimś w ramach jednego obozu, to jesteśmy wszyscy, przecież wspólnie z panem ministrem Cenckiewiczem, z panem prezydentem, w jednym świetnym obozie patriotycznym, to warto się komunikować po prostu rozmawiając bezpośrednio. To jest taka chyba lepsza forma komunikacji, także wyrażania pewnej krytyki. Natomiast rozumiemy te emocje. Wiem, że dla ministra Cenckiewicza kwestia lustracji Lecha Wałęsy jest niezwykle ważna. Można powiedzieć, że jest tym, który pokazał Polakom prawdę o agenturalności Lecha Wałęsy. Natomiast absolutnie Pan prezydent podejmuje decyzje samodzielnie w oparciu o szereg bardzo ważnych analiz. I w tym akurat kontekście nowy pierwszy prezes Sądu Najwyższego wypada bardzo dobrze. Jest to niezwykle merytoryczny sędzia z bardzo dobrym dorobkiem, również z bardzo korzystnymi dla Polski i dla państwa wyrokami. Wystarczy tylko przypomnieć chociażby skazanie pana Kiszczaka, czy na przykład kwestie odpowiedniego stanowiska w sprawie pana prokuratora Barskiego. To są te wszystkie działania, także wypowiedzi pana sędzia Kapińskiego, chociażby w kontekście krytyki tego, co wyprawia pan Żurek z polskim sądownictwem, gdzie pan Kapiński zawsze jako sędzia jasno staje po stronie państwa polskiego, po stronie tej prawdziwej praworządności – wyjaśnił Adam Andruszkiewicz.

Choć – jak zaznaczył zastępca szefa kancelarii prezydenta RP – nowy pierwszy prezes Sądu Najwyższego ma przed sobą bardzo trudne zadanie.

Jednak z tych kandydatów, którzy byli przedstawiani panu prezydentowi do ewentualnego zatwierdzenia, pan prezes Kapiński cieszy się najwyższym poparciem, autorytetem wewnątrz samego Sądu Najwyższego. To powoduje rzeczywiście, że był to mocny argument dla pana prezydenta o wręczeniu nominacji. Zdaje się, że pan sędzia Kapiński z racji tego, że również przez już de facto kilkadziesiąt lat jest w zawodzie sędziowskim, ma największą szansę na to, żeby pomóc posprzątać ten bałagan. To też jest w interesie państwa polskiego. Może nie jest do końca w interesie rządzących, bo mam takie wrażenie, że pan Żurek zajął się tylko i wyłącznie jakąś wendettą polityczną, że nic go więcej dzisiaj nie interesuje poza ściganiem opozycji. Natomiast myślę, że normalnie funkcjonujące, zdrowe państwo polskie wróci najpóźniej w przyszłym roku – podkreślił.

Gość TV Trwam został zapytany, czy jako przewodniczący Trybunału Stanu będzie odgrywał rolę w rozliczaniu wszystkich przypadków łamania konstytucji przez obecną władzę.

Nie chciałbym publicznie zadaniować pana prezesa Kapińskiego. Aczkolwiek jestem zdania, że za czasów naszego rządu było za mało rozliczeń wobec obecnie rządzących i ten błąd należy poprawić. Dlatego – jak widać – tam nie zostały wyciągnięte wnioski. Oni idą jeszcze ostrzej, jeszcze mocniej. Chcą de facto niszczyć polską konstytucję. Cały czas atakują prezydenta w sposób niezwykle bezpardonowy. Chcą ludzi z opozycji wsadzać do więzień. Coś takiego nie powinno mieć miejsca w demokratycznym państwie. Trzeba więc wyciągnąć wnioski z poprzednich lat, kiedy to nasz rząd – moim zdaniem – mógł trochę jednak mocniej rozliczyć układ pana Tuska. Nie zrobiono tego do końca i dzisiaj widzimy, co ten układ robi. Tu nie chodzi o jakąś zemstę, tylko mamy do czynienia z ludźmi, którzy – moim zdaniem – nie bardzo szanują polskie państwo, nie kochając go po prostu. Wolałbym, żeby jednak za to, co złego Polscy robią, po prostu byli w końcu skutecznie rozliczeni – zaznaczył polityk.

Sądzia Zbigniew Kapiński był autorem uchwały Sądu Najwyższego, która jednoznacznie wskazywała, że prokurator Dariusz Barski skutecznie wrócił ze stanu spoczynku i mógł zostać prokuratorem krajowym [więcej].

Było to też bardzo ważnym argumentem dla pana prezydenta. Fakt, że pan sędzia Kapiński niejednokrotnie publicznie wypowiadał się o tym, że on nie akceptuje żadnego podziału na neo-sędziów, paleo-sędziów, innych sędziów, ponieważ to są polscy sędziowie, którzy są legalnie powoływani przez pana prezydenta do sprawowania tej zaszczytnej funkcji. Pan sędzia Kapiński, wydając wyrok w kontekście prokuratora Barskiego, pokazał i pokazywał bardzo wiele razy publicznie przez ostatnie lata, że stoi po stronie państwa polskiego. Po prostu jest polskim patriotą jako sędzia, polskim państwowcem. Tak mi się wydaje, obserwując wypowiedzi pana Kapińskiego już po nominacji, że będzie trzymał się tej linii, że będzie dbał o to, żeby polskie państwo szanowało ludzi, którzy będąc prawnikami, zostali powołani chociażby na sędziów. To jest coś niewiarygodnego, żeby ludzie, którzy kształcili się wiele lat na uczelniach prawniczych, kończyli aplikacje np. sędziowskie, uczyli się na dobrych prawników, na końcu pan prezydent powołuje ich poprzez nominację KRS np.  do stanowiska sędziowskiego i ktoś to dzisiaj podważa, obrażając ich, mówiąc, że są jakimiś neo-sędziami, że nie są sędziami, że trzeba ich wyrzucać – ocenił.

radiomaryja.pl

drukuj