MEN chce finansować deprawację młodzieży

MEN znalazł pieniądze na wsparcie akcji grupy edukatorów seksualnych zachęcającą młodzież do współżycia seksualnego i antykoncepcji. O sprawie napisał jeden z portali.

Akcja edukatorów „Ponton” to „Wakacyjny telefon zaufania”. Towarzyszy jej hasło: „Wakacyjna miłość?…a może coś więcej?”. Według rodziców akcja jednoznacznie zachęca młodzież do współżycia.

W ramach „Wakacyjnego telefonu zaufania” edukatorzy seksualni namawiają młodzież, rodziców i opiekunów do tego, by dzwonili z pytaniami dot. dojrzewania, seksualności i antykoncepcji. Całą akcję wspiera finansowo resort edukacji – informuje portal.

Tego typu akcje służą jedynie seksualizacji dzieci i młodzieży. Pytanie jest takie, czy to należy do zadań MEN? – powiedział Mirosław Orzechowski, były wiceminister edukacji narodowej

– Mam nadzieję, że ktoś z parlamentarzystów sprawdził kryteria, na mocy których te pieniądze zostały zmarnotrawione (inaczej nie można tego powiedzieć) Należałoby podać do wiadomości publicznej, jakie pieniądze są wykorzystywane na te szkodliwe i niepotrzebne przedsięwzięcie. Trzeba koniecznie sprawdzić: czy nie łamią reguł budżetowych. Na pewno są to duże pieniądze. Wszędzie tam, gdzie się pojawiają tego typu przedsięwzięcia, jacyś niespodziewani edukatorzy, którzy mieliby przecież nie nieść wiedzę tylko upowszechniać współżycie wśród dorastającej młodzieży, biorą za to duże pieniądze i okazuje się, że są po prostu czyimiś kolegami i koleżankami, którzy przyszli zaszkodzić i na tym dodatkowo zarobić – podkreślił Mirosław Orzechowski.

Dziennikarze jednego z portali internetowych bezskutecznie próbowali się dowiedzieć ile pieniędzy MEN przeznaczył na akcję. „Ponton” działa przy lewackiej Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny.

RIRM

drukuj