Mec. J. Kwaśniewski: Nie będzie możliwości swobodnego zwolnienia się z obowiązku przyjęcia setek tysięcy migrantów
Wiele wskazuje na to, że nie będzie możliwości swobodnego zwolnienia się z obowiązku przyjęcia tych setek tysięcy ludzi albo przez wskazanie już przyjętych migrantów (chociażby z Ukrainy), albo poprzez zapłatę jakiegoś wykupnego. Fakt gościnności Polski, fakt ogromnych nakładów, które Polska czyni na edukację, opiekę zdrowotną, zabezpieczenie społeczne migrantów z Ukrainy, będzie nieistotny z punktu widzenia obliczeń kwot migrantów dla paktu migracyjnego, a to dlatego, że pakt migracyjny zacznie swoje kalkulacje od sytuacji z roku 2025, a oczywiście w roku 2025 fala migracji z Ukrainy będzie dalece niższa niż ta, z jaką mieliśmy do czynienia w latach ubiegłych. To oczywiście było rozmyślne działanie autorów dziesięciu rozporządzeń unijnych, które wchodzą w skład paktu migracyjnego – zwracał uwagę mec. Jerzy Kwaśniewski, prezes Fundacji Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris, mówiąc we wtorkowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja o pakcie migracyjnym i jego tragicznych następstwach.
Już w 2026 r. w życie ma wejść pakt migracyjny. Stanowi on ogromne zagrożenie dla Polski, na co w swoim [raporcie] wskazuje Instytut Ordo Iuris. [czytaj więcej]
Rząd Donalda Tuska mydli oczy społeczeństwu, mówiąc, że nie zgadza się na przymusową relokację migrantów, jednak żaden z przedstawicieli koalicji rządzącej realnie nie zaoponował wobec tych szkodliwych rozwiązań. Jednocześnie zauważyć można, że rządzący przygotowują się do wejścia paktu migracyjnego w życie, gdyż budują [49 Centrów Integracji Cudzoziemców] – raczej nie po to, by mieli korzystać z nich Ukraińcy, Białorusini czy dysydenci z Rosji.
Mec. Jerzy Kwaśniewski zwrócił uwagę, że pakt migracyjny nie jest po to, by ograniczać nielegalną migrację, ale by ją legalizować i przekierowywać do tych państw, które dotychczas nie miały tego problemu (jak Polska czy Węgry). Chodzi o mechanizm „obowiązkowej solidarności”, który sprawi, że Polska nie będzie mogła odmówić przyjęcia nielegalnych migrantów bez zgody Komisji Europejskiej i kwalifikowanej większości w Radzie Unii Europejskiej.
– Wiele wskazuje na to, że nie będzie możliwości swobodnego zwolnienia się z obowiązku przyjęcia tych setek tysięcy ludzi albo przez wskazanie już przyjętych migrantów (chociażby z Ukrainy), albo poprzez zapłatę jakiegoś wykupnego. Przepisy paktu migracyjnego nakazują przyznawać kwoty migracyjne (liczbę obowiązkowych migrantów do przyjęcia) niezależnie od tego, ile migrantów państwo przyjęło na swoje terytorium w przeszłości. Fakt, że Polska przyjęła miliony ludzi z Ukrainy nie będzie miał żadnego znaczenia przy obliczaniu kwot migracyjnych w 2025 czy 2026 roku. Jednocześnie prawo Polski do tego, żeby się wykupić z obowiązku przyjmowania migrantów zapłatą (zresztą bardzo wysokich kwot) państwom południa Europy, będzie uzależnione każdorazowo od politycznej decyzji Komisji Europejskiej i Rady Unii Europejskiej, a tam większość mają państwa, do których masowo przybywają migranci i państwa, które chcą się tych migrantów po prostu pozbyć – mówił prezes Instytutu Ordo Iuris.
Masowa migracja (rocznie do Polski ma być relokowanych sto tysięcy osób) poskutkuje znacznym spadkiem bezpieczeństwa, co widzimy na przykładzie krajów Zachodu. Dodatkowo generować będzie zagrożenia dla gospodarki, rynku pracy i spójności kulturowej.
– Będziemy w pewnym sensie ofiarami słabych rządów, słabych państw, które nie dały rady bronić swoich granic, które uległy presji radykalnych ideologów wnoszących o to, by bez ograniczeń i bez jakichkolwiek limitów przyjmować migrantów do Europy – wskazał gość „Aktualności dnia”.
Prawnik zwrócił uwagę, że pakt migracyjny celowo skonstruowano tak, by pominąć fakt przyjmowania przez Polskę i inne kraje Europy Środkowej milionów uchodźców z Ukrainy.
– Fakt gościnności Polski, fakt ogromnych nakładów, które Polska czyni na edukację, opiekę zdrowotną, zabezpieczenie społeczne migrantów z Ukrainy, będzie nieistotny z punktu widzenia obliczeń kwot migrantów dla paktu migracyjnego, a to dlatego, że pakt migracyjny zacznie swoje kalkulacje od sytuacji z roku 2025, a oczywiście w roku 2025 fala migracji z Ukrainy będzie dalece niższa niż ta, z jaką mieliśmy do czynienia w latach ubiegłych. To oczywiście było rozmyślne działanie autorów dziesięciu rozporządzeń unijnych, które wchodzą w skład paktu migracyjnego. Niestety z polskiej strony zabrakło stanowczego sprzeciwu i zabrakło trzeźwego podejścia do realnych celów politycznych – zaznaczył rozmówca Radia Maryja.
Pakt migracyjny nie polepszy również sytuacji związanej z ochroną wschodniej granicy przed napływem nielegalnych migrantów nasyłanych w ramach wojny hybrydowej przez reżimy białoruski i rosyjski.
Całość rozmowy z mec. Jerzym Kwaśniewskim jest dostępna [tutaj].
radiomaryja.pl




