fot. PAP/Darek Delmanowicz

M. Warchoł w Rzeszowie: Wspieranie służby zdrowia jednym z ważnych punktów programu

Kandydat na prezydenta Rzeszowa, wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł zapowiedział, że jednym z najważniejszych punktów jego programu wyborczego będzie wspieranie rzeszowskiej służby zdrowia. Podkreślił, że jest politykiem niezależnym i złożył legitymację Solidarnej Polski.

Na dzisiejszej konferencji prasowej zorganizowanej na terenie szpitala miejskiego w Rzeszowie Warchoł zaznaczył, że nie zarejestrował jeszcze swojego komitetu wyborczego, co ma nastąpić wkrótce.

„Dlatego dziś występuje jako poseł, wiceminister sprawiedliwości i mieszkaniec Rzeszowa. Jednym z najważniejszych punktów mojego programu jest wspomaganie rzeszowskiej służby zdrowia” – zadeklarował.

Polityk zauważył, że pandemia pokazała, że wszyscy wobec choroby są równi, a najważniejsze jest zdrowie i życie.

„Chciałem pokazać projekt inwestycji, wpisany do Krajowego Planu Odbudowy, o wartości 800 mln zł, a dotyczy on budowy szpitala klinicznego, uniwersyteckiego w Świlczy k. Rzeszowa. Jako poseł z Rzeszowa i mieszkaniec Rzeszowa będę robił wszystko, żeby doprowadzić do powstania tego nowoczesnego centrum klinicznego” – zapowiedział polityk.

Zdaniem Warchoła powstanie centrum będzie dźwignią rozwoju służby zdrowia nie tylko Rzeszowa, ale całego Podkarpacia.

„Jestem przekonany, że ta inwestycja zostanie szybko zrealizowana” – dodał.

Wiceminister podziękował obecnemu na konferencji b. prezydentowi Rzeszowa Tadeuszowi Ferencowi za wspieranie służby zdrowia.

Kandydat zaznaczył też w tym kontekście, że Rzeszów nie potrzebuje rewolucji, a „dobrej kontynuacji”.

„Jako przyszły prezydent zapewnię dalszy, dynamiczny rozwój miasta, dalsze wspieranie służby zdrowia. Tym się różni kandydat partyjny od niepartyjnego, tym się różni kandydat bez legitymacji partyjnej od kandydata z legitymacją partyjną. Nie muszę słuchać niczyich poleceń, zaleceń, kierować się czyimiś opiniami, czekać na czyjeś ustalenia” – przekonywał.

Marcin Warchoł podkreślił, że jest niezależny i samodzielny w swoich decyzjach.

„Mam ten komfort, którego nie mają inni kandydaci posiadający legitymację partyjną” – mówił.

Polityk powiedział, że złożył legitymację partyjną członka Solidarnej Polski 10 lutego, kiedy swoją rezygnację z urzędu ogłosił Ferenc.

W ocenie Warchoła, legitymacja partyjna dla samorządowca jest tylko „kulą u nogi”.

„Czyni człowieka niewolnikiem realizacji konkretnych zaleceń, oczekiwań partyjnych. Gospodarz miasta powinien być sprawnym menadżerem, samodzielnym i niezależnym” – mówił wiceminister.

Obecny na konferencji Ferenc w swoim wystąpieniu jeszcze raz poparł kandydaturę Warchoła.

„Chciałbym, aby był prezydentem Rzeszowa. Z całą stanowczością zapewniam, że będzie on doskonałym prezydentem ” – dodał.

Tadeusz Ferenc przypomniał, że to dzięki Warchołowi samorząd Rzeszowa odzyskał Zamek Lubomirskich, z którego wyprowadzić ma się miejscowy sąd okręgowy.

Zgodnie z opublikowanym w ubiegły piątek rozporządzeniem premiera wybory odbędą się 9 maja.

Wśród osób, które do tej pory zgłosiły chęć kandydowania, są m.in. popierana przez PiS wojewoda podkarpacka Ewa Leniart, wiceprzewodniczący Rady Miasta Rzeszowa i szef klubu Rozwój Rzeszowa Konrad Fijołek, którego popierają m.in. PO, Lewica, PSL i Ruch Polska 2050, poseł Konfederacji Grzegorz Braun oraz b. poseł Kukiz’15 Maciej Masłowski.

PAP

drukuj