fot. PAP/Darek Delmanowicz

Opozycja liczy na odzyskanie władzy w kraju

Opozycja liczy na odzyskanie władzy w kraju. Swój maraton wyborczych sukcesów chce rozpocząć od Rzeszowa. W najbliższą niedzielę odbędą się tam wybory na prezydenta miasta.

Do wyborów prezydenckich w Rzeszowie pozostało już tylko kilka dni. Na ostatniej prostej kandydata opozycji, Konrada Fijołka, wsparli prezydenci wojewódzkich miast.

– Prosimy was, aby z tego miejsca – z Rzeszowa, ziemi podkarpackiej – poszedł wolnościowy sygnał – powiedział prezydent Wrocławia, Jacek Sutryk.

Do Rzeszowa przyjechali prezydenci m.in. Warszawy, Wrocławia, Sopotu, Łodzi, Białegostoku, Poznania i Gdańska.

– W najbliższą niedzielę wszystko w waszych rękach – mówiła prezydent Gdańska, Aleksandra Dulkiewicz.

Prezdenci dużych miast związani z opozycją parlamentarną mają nadzieję, że wygrana kandydata Konrada Fijołka przełoży się na przyszłą wygraną opozycji w całym kraju.

– Pierwszy krok na drodze do odzyskania władzy przez demokratyczną opozycję, przez siły demokratyczne, może być wykonany właśnie tutaj – przekonywał prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski.

Brak jednak konkretnej oferty programowej dla Polaków i wewnętrzne spory po stronie opozycji mogą temu przeszkodzić. Jak podkreślił politolog, dr Mirosław Habowski, opozycyjny elektorat skupia się głównie wokół wielkich miast.

– Obstawiam, że nawet w województwie podkarpackim opozycja nie byłaby w stanie wygrać, a co dopiero w skali całego kraju – wskazał dr Mirosław Habowski.

Od kilku miesięcy nad przewodniczącym Platformy Obywatelskiej, Borysem Budką, zbierają się czarne chmury. Partyjni koledzy obarczają go odpowiedzialnością za niskie notowania w sondażach. W ubiegłym miesiącu oficjalnie wezwali do wewnętrznej przemiany ugrupowania. Tuż po tym Borys Budka rozpoczął aktywność w terenie. W czwartek wizytował w Małopolsce i na Podkarpaciu, gdzie wspierał Konrada Fijołka.

Jednocześnie od kilku tygodni objazd po Polsce prowadzi prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski, który reklamuje spotkania polityczne z młodzieżą pod nazwą „Campus Polska Przyszłości”.

– To jest suma dwóch zjawisk. To jest kwestia umacniania własnej pozycji w partii, ale też wzmacnianie partii jako takiej – zauważył politolog, dr Aleksander Kozicki.

Media spekulują, że być może prezydent Warszawy chce zastąpić Borysa Budkę i przygotowuje nowy projekt polityczny.

– Pytanie tylko, czy ktoś poza Trzaskowskim wierzy w szansę jego powodzenia. Trzaskowski to miał dobry moment zaraz po wyborach – zaznaczył dr Mirosław Habowski.

Po stronie Platformy Obywatelskiej pojawiło się już oczekiwanie, by do Polski wrócił były szef ugrupowania Donald Tusk i ponownie objął stery partii. Sam Donald Tusk nie wyklucza takiego scenariusza.

„Mentalnie, emocjonalnie, życiowo jestem gotów podjąć każdą decyzję, by pomóc odwrócić bardzo niebezpieczny dla Polski bieg spraw” – oświadczył Donald Tusk na antenie TVN24.

W najbliższym czasie dojdzie do spotkania Donalda Tuska z Borysem Budką. Według medialnych doniesień b. premier przeprowadził już rozmowy z Rafałem Trzaskowskim i prezesem Polskiego Stronnictwa Ludowego, Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem.

– Sama rozmowa to za mało. Jest konieczność ze strony opozycji skłonienia Donalda Tuska do powrotu do polityki nad Wisłą, a ta osoba życia publicznego jest już na innych torach i żyje w nieco innej rzeczywistości – powiedział dr Aleksander Kozicki.

Dla Donalda Tuska powrót do Polski były degradacją – dodał dr Aleksander Kozicki.

Obecnie kandydat opozycji na prezydenta Rzeszowa, Konrad Fijołek, ma największe szanse na wygraną. Głosy Zjednoczonej Prawicy zostaną rozdzielone na dwóch kandydatów – wojewodę podkarpacką, Ewę Leniart, popieraną przez Prawo i Sprawiedliwość a także wiceministra sprawiedliwości, Marcina Warchoła z Solidarnej Polski, któremu poparcia udzielił dotychczasowy włodarz miasta Tadeusz Ferenc.

TV Trwam News

drukuj