fot. twitter.com/m_jakobczyk

M. Jakóbczyk: UE nie powinna zajmować się praworządnością, ale współpracą o charakterze gospodarczym i ekonomicznym

Unia Europejska nie powinna zajmować się praworządnością, ale współpracą o charakterze gospodarczym i ekonomicznym – wskazują prawnicy. W poniedziałek po południu w Parlamencie Europejskim odbędzie się debata nt. sytuacji w Polsce, w tym kwestii dotyczących praworządności oraz tzw. stref wolnych od LGBT.

Dokument przygotował szef Komisji Wolności Obywatelskich PE. Projekt wskazuje na ciągłe pogarszanie się stanu demokracji, rządów prawa i praw podstawowych w Polsce.

Prawnik Marcin Jakóbczyk zauważa, że nie jest to pierwsza debata o Polsce, a także raport o łamaniu demokracji i praworządności w Polsce.

– Zadajmy sobie teraz pytanie, czym jest praworządność, czym jest demokracja, bo możemy się obawiać takiej sytuacji, w której będą te dwa słowa definiowane na nowo przez Radę UE. To stanowi zagrożenie dla jako takiego ładu w samej Europie czy dla nas. Art. 7 ust. 1, tak naprawdę ta procedura, o której cały czas się mówi, tak naprawdę też jest tylko i wyłącznie straszakiem. Ta procedura jest bardzo rozciągnięta. Tutaj jest oczywiście cały czas zachęcanie wszystkich państw członkowskich do tego, aby w stosunku do państwa polskiego zastosować rozszerzoną, maksymalną formułę, która jest przewidziana w art. 7, a która prawdopodobnie nie będzie stosowana, bo jest zbyt wiele rzeczy, które jednak zależą od naszego udziału w strukturach UE – mówi Marcin Jakóbczyk.  

W tym samym punkcie europosłowie mają rozmawiać w poniedziałek na temat tzw. stref wolnych od LGBT. Chodzi o przyjmowane przez niektóre samorządy w Polsce niewiążących prawnie uchwał w tej sprawie.

 

RIRM

drukuj