fot. PAP/Wojciech Olkuśnik

Lokatorka reprywatyzowanej kamienicy: Szykanowano nas; były pożary, odcięcie gazu czy wody

Podwyżki czynszu i szykany – z takimi trudnościami musieli borykać się mieszkańcy reprywatyzowanych kamienic w Warszawie. Komisja weryfikacyjna bada dziś kwestię zadośćuczynień i odszkodowań dla pokrzywdzonych lokatorów.

Na rozprawę jako strony wezwani zostali lokatorzy nieruchomości położonych przy ul. Dahlberga 5, Jagiellońskiej 27 i Noakowskiego 16. Osoby te są przesłuchiwane na okoliczność poniesionych szkód i krzywdy w związku z procesem reprywatyzacji.

Jako pierwsza swoją historię przedstawiła lokatorka Jagiellońskiej 27, Alicja Kruszewska. Po reprywatyzacji niemal trzykrotnie podwyższono czynsz, miały miejsce dwie próby podpalenia, odcięto media. Nękanie ze strony nowych właścicieli doprowadziło do problemów zdrowotnych rodziny, a także konieczności wyjazdu za granicę w celach zarobkowych.

– Informowaliśmy prezydent Hannę Gronkiewicz-Waltz o naszej sytuacji, ale miasto nie reagowało – wskazała lokatorka.

– Były szykany ze strony nowych właścicieli. Były to pożary, odcięcie gazu, zawieszanie siatki zaciemniającej mieszkanie. W 2012 była odcięta też woda – dodała lokatorka.

Ostatecznie – po 20 minutach – przesłuchanie zostało przerwane, ponieważ lokatorka nie była w stanie mówić o wyrządzonych jej rodzinie krzywdach.

Lokatorom Jagiellońskiej 27 komisja przyznała 60 tys. zł zadośćuczynienia, jednak podobnie jak w przypadku innych takich decyzji stołeczny Ratusz zaskarżył ją do sądu.

Zuzanna Dąbrowska/RIRM

drukuj