fot. flickr.com

Litwa: po wprowadzeniu euro wzrosły ceny

Wprowadzenie euro na Litwie spowodowało wzrost cen. W ubiegłym roku niektóre artykuły spożywcze zdrożały tam nawet o 40 proc.

Narodową walutą Litwy był lit. Od 2002 r. lit powiązany był z euro, a polityka pieniężna Litwy była uzależniona od Europejskiego Banku Centralnego, mimo że Wilno nie miało żadnego wpływu na decyzje tej instytucji. Litwa wprowadziła euro 1 stycznia 2015 r. i została 19. krajem posługującym się wspólną europejską walutą, a także ostatnim z trzech państw bałtyckich, które zdecydowały się na to posunięcie. Wprowadzenie euro spowodowało wzrost cen. Obecnie ceny na Litwie są zbliżone do tych w Europie Zachodniej, ale wynagrodzenia stanowią tylko 30 proc. średnich wynagrodzeń w Unii Europejskiej.

Tymczasem – jak przypomina ekonomista Mariusz Kękuś – władze litewskie zapewniały, że przyjęcie euro nie będzie miało wpływu na ceny.

– Na pewno informacje, które były przekazywane, były nierzetelne, co pokazuje rzeczywistość. Mówiono, że nie wpłynie to na życie zwykłych obywateli, a stało się inaczej. Dzisiaj na Litwie mamy liczne protesty, różne akcje ograniczania zakupów i wyrażania sprzeciwu wobec tak radykalnym  podwyżkom cen – podkreśla Mariusz Kękuś.

Główny ekonomista Danske Bank na kraje bałtyckie Rokas Grajauskas wskazuje, że po wprowadzeniu euro wzrosły nie tylko ceny, ale również nierówności społeczne. Bogaci stali się jeszcze zamożniejsi, a biedni jeszcze ubożsi. Dane statystyczne wskazują, że co trzeci mieszkaniec Litwy żyje w ubóstwie, a zróżnicowanie dochodów mieszkańców jest bardzo duże: łączny dochód 20 proc. najbogatszych mieszkańców kraju jest 7,5-krotnie wyższy niż dochód 20 proc. osób najbiedniejszych.

Ekonomista Mariusz Kekuś wskazuje, że jeśli chodzi o projekt wspólnej waluty euro, to trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie: komu się to opłaca?

– W mojej ocenie, najbardziej się to opłaca krajom, które są najmocniejsze gospodarczo, czyli takim jak Niemcy. Rzeczywistość pokazała, że po dwóch latach od wejścia tej waluty Litwa ma poważne problemy. Ma wzrost cen, który jest niczym nieuzasadniony, do końca nie wiadomo czemu te ceny wzrosły. Trudno powiedzieć, czy wykorzystują tutaj przedsiębiorcy sytuację taką, że miało miejsce zmiana waluty. Czy to kwestia kosztów – mówi ekonomista.

Skutki wzrostu cen po wprowadzenia euro zauważalne są także w Polsce, gdyż Litwini coraz chętniej przyjeżdżają na zakupy do przygranicznych Suwałk. Dziennik „Lietuvos Rytas” pisał w styczniu, że w 2015 r. Litwini wydali w Polsce 300 mln euro, a w trzecim kwartale ubiegłego roku zostawili w Polsce 105 mln zł.

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj