fot. PAP/Piotr Nowak

Wilno: zakończyły się uroczystości pogrzebowe uczestników i przywódców Powstania Styczniowego

W Wilnie zakończyły się uroczystości pogrzebowe kilkunastu uczestników i przywódców Powstania Styczniowego. W ceremonii pogrzebowej udział wzięli prezydenci Polski i Litwy, a także przedstawiciele Białorusi, Ukrainy i Łotwy.

Mimo różnic narodowościowych, przyświecał im jeden wspólny cel – walka o wolność. Bohaterowie Powstania Styczniowego po ponad 150 latach doczekali się godnego pochówku.

Msza św. pogrzebowa bohaterów Powstania Styczniowego, w tym przywódcy zrywu Zygmunta Sierakowskiego i Wincentego Konstantego Kalinowskiego, sprawowana była w wileńskiej katedrze.

– Naszych przodków połączyła walka o wolność i sprawiedliwość. Walczyli pod wspólnymi sztandarami, w imię Boga za wolność naszą i waszą – mówił ks. bp Józef Guzdek, biskup polowy Wojska Polskiego.

W piątkowych uroczystościach udział wzięli prezydent Polski Andrzej Duda, prezydent Litwy Gitanas Nauseda, premier RP Mateusz Morawiecki oraz politycy z Litwy, Białorusi, Ukrainy i Łotwy. Zwracając się do zebranych, prezydent RP wskazał, że to wielkie i ważne wydarzenie, a „świadczy o tym nasza wspólna obecność”.

– Dzisiaj my, współcześni, stajemy tu, aby uczcić heroizm i ofiarę naszych poprzedników. Stajemy tu także przede wszystkim po to, aby zamanifestować, że jednoczy nas ta sama – co ich wtedy, przed 156 laty – wspólnota pamięci i losów, wspólnota wartości i wspólnota dążeń – zaznaczył prezydent Andrzej Duda.

Podczas nabożeństwa głos zabrał również prezydent Litwy. W przemówieniu Gitanas Nauseda przypomniał, że powstańcy styczniowi nie godzili się na zniewolenie swojej Ojczyzny.

– Podnoszone przez uczestników Powstania Styczniowego idee praw obywatelskich, wolności sumienia, praw sprawiedliwości społecznej, stanowiły znak otwartości naszych narodów na nowoczesność – wskazał prezydent Gitanas Nauseda.

Trumny ze szczątkami powstańców styczniowych zostały przeniesione na Cmentarz na Rossie. W ostatniej drodze powstańcom towarzyszyło bicie wileńskich dzwonów. O tej samej porze zabił także Dzwon Zygmunta w katedrze na Wawelu.

Uroczystości pochówku przywódców i uczestników Powstania Styczniowego, straconych przez wojska carskie na terenie Litwy w 1863-1864 roku, były centralnym, a zarazem ostatnim punktem wizyty polskiej pary prezydenckiej w Republice Litewskiej.

Julita Przyczka/TV Trwam News

drukuj