fot. PAP/EPA

Litwa: Przyspieszono usuwanie dwujęzycznych tablic

W rejonie solecznickim na Litwie przyspieszono proces usuwania dwujęzycznych tablic z nazwami ulic. Praktycznie nie ma ich już na budynkach użyteczności publicznej. Dwujęzyczne tablice znajdują się jeszcze na prywatnych domach.

Litwa ratyfikowała, ale nie przestrzega Konwencji Rady Europy, która pozwala na używanie dwujęzycznych nazw informacyjnych, zwłaszcza tam, gdzie mniejszość narodowa zwarcie zamieszkuje dany teren. Rejon solecznicki zajmuje 80 proc. Polaków, a wileński 60 proc. z ogólnej liczby mieszkańców. Władze Litwy nie wywiązały się także z Traktatu polsko-litewskiego o dobrym sąsiedztwie.

Polska dyplomacja i rząd nie potrafi wymusić na Litwie respektowania podstawowych praw człowieka i mniejszości narodowych – mówił dr Bogusław Rogalski, doradca akcji Polaków na Litwie.

– Dzisiaj na Litwie mamy do czynienia z jawną i otwartą dyskryminacją Polaków, którzy tam mieszkają. Tutaj również chodzi o polskie napisy informacyjne np. na autobusach, które są zdejmowane, za które grożą wielkie kary nakładane przez rząd litewski. Przypomnę, że tu nie chodzi tylko o nazwy. Polacy na Wileńszczyźnie nie mogą zapisywać w języku oryginalnym, czyli w języku polskim, swojego nazwiska. Te nazwiska są zapisywane czcionką litewską i są zmieniane, dostosowywane do wymogów języka litewskiego. To jest ewenement w skali światowej – podkreślił dr Bogusław Rogalski.

Poza tym – jak dodaje ekspert – Litwini nie zwracają Polakom zagarniętej na Wileńszczyźnie ziemi jeszcze w czasach sowieckich. Jeśli tak dalej będzie, to za 50 lat na Wileńszczyźnie nikt nie będzie mówił po polsku – stwierdził Bogusław Rogalski.

Litwa pracuje nad nową ustawą oświatową o mniejszościach narodowych, która chce wyeliminować, m.in. nauczanie w szkołach w języku polskim.

RIRM

drukuj