fot. https://pixabay.com/pl/photos/facet-widok-zm%C4%99czenie-szko%C5%82a-t%C5%82o-781483/

Lekarze apelują do nauczycieli o wyrozumiałość względem uczniów

Powrót do szkół to dla uczniów nie lada wyzwanie. Rodzice i nauczyciele muszą wykazać się wyrozumiałością. O to apelują lekarze, bo dla uczniów ta sytuacja jest niecodzienna.

Uczniowie powrócili do szkół po prawie rocznej przerwie. Pomimo, że wielu tęskniło za szkolną ławką, to powrót do stacjonarnego nauczania nie jest już tak łatwy.

– Po powrocie do szkoły wszyscy mamy wrażenie, że w naszym życiu szkolnym dużo się zmieniło, dlatego że uczniowie wrócili zupełnie inni. Oni próbują odbudować swoje relacje z rówieśnikami, bo tutaj straty są największe – mówiła dyrektor Zespołu Szkół w Mońkach, Alicja Halicka-Pochodowicz.

Niepewność, brak swobody przebywania w szkole, niechęć do nauki – to tylko niektóre symptomy, jakie zaobserwowali nauczyciele.

– Około 1/3, 1/5, czasem nawet 40 procent dzieci doświadczyło skutków w postaci np. zwiększonej częstotliwości depresyjności, lękowych objawów, objawów stresu, czasem też trudności z utrzymywaniem uwagi – wskazał dr Marcin Moroń z Instytutu Psychologii Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach.

Psycholodzy apelują do rodziców i nauczycieli o niewywieranie presji na dzieciach.

– Ogólna rada dla wszystkich jest taka, abyśmy sobie uświadomili, że byliśmy w sytuacji, która była bardzo nietypowa i wymagała od nas nowej adaptacji – zaznaczył dr Marcin Moroń.

Dzieci i młodzież potrzebują teraz czasu na przystosowanie się do nowej/starej rzeczywistości. Okres COVID-owego zamknięcia przyniósł także problemy zdrowotne. Ciągłe siedzenie przy komputerze pogorszyło wzrok uczniów.  Krótkowzroczność staje się epidemią naszych czasów – zauważył okulista, prof. Robert Rejdak.

– Przebywanie na świeżym powietrzu i w naturalnym świetle, przynajmniej około 2-3 godzin, to jest minimum. Tyle czasu dzieci powinny przebywać na świeżym powietrzu i w naturalnym świetle, żeby zatrzymać rozwój wad wzroku, a szczególnie krótkowzroczności – podkreśla prof. Robert Rejdak z Uniwersytetu Medycznego w Lublinie.

Niektórzy uczniowie cieszą się, że zdalne nauczanie to już przeszłość. Inni boją się, że nie poradzą sobie z ilością materiału.

– Pozytywem powrotu do szkoły jest to, że nie siedzimy cały dzień przed komputerem i nie patrzmy w ekran, tylko po prostu możemy porozmawiać z kimś innym – podkreślił Tomek Radomski, uczeń.

– Niektóre dni były wolne i nic nie trzeba było robić. Teraz codziennie się coś robi, z czegoś trzeba się nauczyć i jest ciężej w szkole, ale też dobrze, że wróciliśmy, bo tak naprawdę teraz jesteśmy z ludźmi – powiedziała Karolina Daniłowska, uczennica.

Powrót do szkoły to już nowa rzeczywistość, do której uczniowie muszą przywyknąć, tak jak rok temu przyzwyczaili się do zdalnego nauczania.

TV Trwam News

drukuj