Ł. Pergoł: Poprzez umowy handlowe i ograniczenie rolnikom środków do produkcji, dąży się do wycięcia branży cukrowej w Polsce

Polityka Zielonego Ładu, która teoretycznie powinna promować produkcję buraka cukrowego, poprzez umowy handlowe i ograniczenie rolnikom środków do produkcji, dąży do wycięcia branży cukrowej w Polsce, a w konsekwencji obniżenia dochodów w rolnictwie i upadku wielu gospodarstw – mówił Łukasz Pergoł, rolnik, producent buraka cukrowego, przewodniczący Rady Młodych Rolników przy Krajowej Radzie Izb Rolniczych, w czwartkowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja. 

Przemysł cukrowy z Polsce zmaga się z kryzysem z powodu spadku cen skupu buraka cukrowego. Plantatorzy buraków cukrowych zapowiadają, że będą rezygnować z uprawy, ponieważ koszty produkcji są znacznie wyższe niż ceny skupu, a kontrakty nie dają im poczucia stabilności.

– Większość rynku polskich cukrowni została sprzedana. Krajowa Spółka Cukrowa stanowi mniejszy udział w rynku, przez co też mniej może wpływać na krajowy rynek oraz na decyzje w Unii Europejskiej. Głos polskich cukrowni jest mniej słyszalny niż większość cukrowni niemieckich, które wiodą prym w Polsce. Stoimy u progu umów handlowych o wolnym handlu czy ze Wschodem, czy z Mercosurem, gdzie podnoszone są kontyngenty na cukier. Przez otwarcie granic zabija się polską produkcję cukru, a to jest jedna z niewielu upraw, która do tej pory dawała dywersyfikację upraw polegającą ma tym, że mamy szerszy płodozmian, więc w tej glebie pojawia się więcej różnych roślin: zbóż, kukurydzy, rzepaku i buraka. Dzięki temu ograniczamy w jakimś stopniu chemię, bo presja chorób grzybowych jest mniejsza. Buraki pochłaniają bardzo dużo dwutlenku węgla przez liście w procesie fotosyntezy, więc są produkcją proekologiczną – podkreślił Łukasz Pergoł.

Gość „Aktualności dnia” wskazał, że polityka Zielonego Ładu, która teoretycznie powinna promować taką produkcję, poprzez umowy handlowe i ograniczenie rolnikom środków do produkcji, dąży do wycięcia branży cukrowej w Polsce, a w konsekwencji do obniżenia dochodów w rolnictwie i upadku wielu gospodarstw.

– W uprawie buraka cukrowego jest o tyle dobrze, że jest on kontraktowany, więc znamy cenę przed nasadzeniem. Chociaż są głosy, że ci którzy podpisali kontrakty i zakontraktowali z rolnikiem buraka cukrowego, trochę się krzywią i nie chcą do końca ich zrealizować. Podobny problem jest z ziemniakiem, że ten, kto ma więcej ziemniaków niż jest w kontrakcie, to firmy nie odbierają lub ograniczają cenę tak, że wychodzi parę groszy. W tym roku nie dość, że cena spadła 25 proc. względem zeszłego roku, a więc bardzo dużo, to pomimo dużego zbioru plonów, które mogłyby rekompensować utratę ceny, cukrownie nie chcą go odbierać – tłumaczył przewodniczący Rady Młodych Rolników przy Krajowej Radzie Izb Rolniczych.

Dodał, że to właśnie rolnik jest najniższym ogniwem w hierarchii, który najniekorzystniej wychodzi na wszystkich decyzjach decydentów czy firm, które z nim handlują.

– Wycinanie kolejnych gałęzi w rolnictwie w dłuższej perspektywie prowadzi do likwidacji małych i średnich gospodarstw oraz do przemodelowania gospodarstw rolnych w Polsce. Więcej się mówi o obszarach wiejskich niż o samych rolnikach. Walka systemowa dąży do tego, że małe i średnie gospodarstwa będą upadały lub będą przejmowane przez duże fundusze kapitałowe, jak to ma miejsce na Ukrainie czy w krajach Mercosur – wskazał Łukasz Pergoł.

Całość audycji „Aktualności dnia” z udziałem Łukasza Pergoła dostępna jest [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj