fot. PAP/Andrzej Jackowski

Prof. M. Ryba: D. Tusk zajada żurek i czeka na deser

Jeśli stosujemy metodę rzucania mięsa gawiedzi, niczym Cezar na arenie w starożytnym Rzymie na pożarcie lwom, to owszem, igrzyska dają radość, poparcie i jakąś mobilizację lewackiego środowiska, bo to jest ujście dla nienawiści. Jednak ostatecznie każdy z tych Robespierrów sam kończy na szafocie. Obecnie Donald Tusk zajada żurek i czeka na deser – mówił prof. Mieczysław Ryba, historyk, politolog, wykładowca KUL oraz AKSiM, w czwartkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja. 

Donald Tusk nie zaprzestaje rozprawiać się z opozycją. W Polsce tworzy się „mur” – mieliśmy akcje „Murem za polskim mundurem”, „Murem za Kamińskim”, „Murem za Wąsikiem”, „Murem za Błaszczakiem”, a obecnie mamy „Murem za Obajtkiem”, „Murem za Ziobro”. Jest to forma odpowiedzi na działania obecnie rządzących wobec polityków opozycji. Przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości wskazują, że premier robi igrzyska polityczne. Natomiast Donald Tusk drwiąco komentuje obecną sytuację polityczną na platformie X.

– Jak wiemy, Donald Tusk zajada żurek i czeka na deser. To, w jaki sposób funkcjonuje w przestrzeni medialnej i jak to licuje z powagą urzędu premiera, to już niech on sam odpowie na to pytanie. Niemniej, mury, które są budowane, to metoda na rządzenie, którą przyjął Donald Tusk. U końca kampanii prezydenckiej Tusk był bardzo niepocieszony, co pogłębiło się po wyborach, kiedy po porażce był zmuszony uznać zaprzysiężenie prezydenta Karola Nawrockiego. Po czym wrócił do swojej starej metody, którą chyba zna najlepiej – wojnę ze wszystkimi przeciwnikami politycznymi – podkreślił prof. Mieczysław Ryba.

Gość Radia Maryja dodał, że kiedy rzuca się na żer kogoś takiego, jak Zbigniew Ziobro, to słupki sondażowe Platformy Obywatelskiej idą nieco w górę, bo głosuje się na Donalda Tuska, który spełnia marzenia zemsty.

– To, co dzieje się w dziedzinie sądownictwa, prawa i z wymiarem sprawiedliwości w aspekcie nadużywania tymczasowego aresztowania, to jest poważna sprawa, zwłaszcza kiedy politycy Platformy Obywatelskiej stwierdzają, że ktoś musi udowadniać swoją niewinność, choć zawsze było tak, że udowadniało się czyjąś winę, a nie swoją niewinność. Przecież to są skandaliczne sprawy, więc ktokolwiek się temu przygląda, to zaczyna się zastanawiać, ku czemu to dąży. Jeśli stosujemy tego typu metodę, czyli rzucania mięsa gawiedzi, niczym Cezar na arenie w starożytnym Rzymie na pożarcie lwom, to owszem, igrzyska dają radość, poparcie i jakąś mobilizację lewackiego środowiska, bo to jest ujście dla nienawiści. Jednak ostatecznie każdy z tych Robespierrów [odniesienie do rządów Maximiliena Robespierre’a we Francji-red.] sam kończy na szafocie – akcentował historyk.

Politolog wskazał, że Donald Tusk nawiązuje do dwóch wzorców.

– Jeden to jest wzorzec z czasów sanacyjnych po 1926 roku, kiedy np. Wincenty Witos był oskarżony nie o to, że jest przeciwnikiem politycznym sanacji, tylko o korupcję, za co siedział w więzieniu. Oczywiście w żadnym systemie – w sensie formalnym – nie wsadzano do więzienia za to, że jest się przeciwnikiem politycznym, ale najczęściej za rzekome nadużycie. Dzisiaj interpretacja jest taka, że mamy zorganizowaną grupę przestępczą, ponieważ politycy rozdawali publiczny grosz – zgodnie z ustawą – różnym organizacjom społecznym. To jest interpretacja na tyle kuriozalna, że trzeba by zamknąć cały Parlament Europejski i Komisję Europejską, która przecież te publiczne pieniądze rozdaje. Druga metoda to, metoda Jaruzelskiego, czyli wprowadza się demokrację walczącą. Jaruzelski prowadził demokrację walczącą, czyli stan wojenny „dla dobra kraju”, za co nigdy nie został rozliczony, a te przestępstwa polityczne czy zbrodnie polityczne, one później demoralizują następców – tłumaczył prof. Mieczysław Ryba.

Wykładowca akademicki zwrócił uwagę również na to, że działania rządu są nagminnym łamaniem Konstytucji RP i nie ma za bardzo drogi odwrotu. Donald Tusk będzie robił wszystko, żeby podzielić prawicę i na tej kanwie będzie miał nadzieję, że wygra następne wybory – zakończył gość „Aktualności dnia”.

Całość rozmowy z prof. Mieczysławem Rybą dostępna jest [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj