fot. Tomasz Strąg

[TYLKO U NAS] prof. M. Ryba: Amerykanie chcą postawić na nowego partnera we wschodniej flance NATO

Amerykanie widzą, że z Niemcami coraz trudniej, a więc trzeba szukać nowego partnera. Postawić w tym regionie Europy na nowy podmiot i oczywiście tu jawi się Polska jako wschodnia flanka NATO i tego będą najprawdopodobniej dotyczyć te rozmowy i być może zwiększenie kontyngentów wojsk amerykańskich w Polsce. To jest oczywiście sytuacja również wyborczo nośna. Dlaczego prezydent Trump tuż przed wyborami prezydenckimi w Polsce taki gest czyni, dlaczego stara się pośrednio wzmocnić Andrzeja Dudę? Najprawdopodobniej dlatego, że Rafał Trzaskowski i obóz Platformy jest odczytywany jako opcja niemiecka na scenie politycznej w Polsce – powiedział prof. dr hab. Mieczysław Ryba, historyk, politolog w felietonie „Myśląc Ojczyzna” na antenie TV Trwam i Radia Maryja.

Na finiszu kampanii wyborczej w Polsce pojawił się bardzo ważny temat dotyczący relacji polsko – amerykańskich.

– Prezydent Trump zaprosił prezydenta Dudę do siebie, ażeby zawrzeć nowe porozumienie dotyczące kwestii bezpieczeństwa militarnego, dotyczące kwestii bezpieczeństwa energetycznego i układów gospodarczych. To wszystko oczywiście będzie wpływać na kampanię wyborczą, ale to wszystko ma duże geopolityczne znaczenie. Słyszymy, że ten spór niemiecko–amerykański nabrał na sile, a Amerykanie nie chcą już gwarantować pełnie bezpieczeństwa Niemcom, którzy są gospodarką eksportową – zaznaczył politolog.

Niemcy prowadzą interesy z Rosją, co dla Amerykanów nie jest na rękę.

Niemcy tworzą duże kontrakty gazowe z Rosją. Budują Nord Stream 2, dają Rosji zarabiać ogromne pieniądze, które to pieniądze są wydawane na zbrojenia, a więc potęgują zagrożenie i wydatki amerykańskie na obronność. Wszystko to potęguję napięcie – podkreślił prof. Mieczysław Ryba.

Dlatego Amerykanie szukają nowego sojusznika.

– Amerykanie widzą, że z Niemcami coraz trudniej, a więc trzeba szukać nowego partnera. Postawić w tym regionie Europy na nowy podmiot i oczywiście tu jawi się Polska jako wschodnia flanka NATO i tego będą najprawdopodobniej dotyczyć te rozmowy i być może zwiększenie kontyngentów wojsk amerykańskich w Polsce. To jest oczywiście sytuacja również wyborczo nośna. Dlaczego prezydent Trump tuż przed wyborami prezydenckimi w Polsce taki gest czyni, dlaczego stara się pośrednio wzmocnić Andrzeja Dudę? Najprawdopodobniej dlatego, że Rafał Trzaskowski i obóz Platformy jest odczytywany jako opcja niemiecka na scenie politycznej w Polsce – stwierdził profesor.

Jak podkreślił felietonista, to widać po postawie Donalda Tuska i innych czołowych polityków PO.

To widać po deklaracjach Trzaskowskiego od chociażby budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego, a nawet przekopu Mierzei Wiślanej, a więc Rafał Trzaskowski nie chce naruszać interesów niemieckich ani interesów rosyjskich w przestrzeni geopolitycznej, a to z perspektywy Waszyngtonu jest groźne, albo źle widziane, no bo dlaczego mają Amerykanie mieć konflikt czy spór z Niemcami? Ma to wzmacniać opcję niemiecką w Polsce – wskazał.

Wsparcie Donalda Trumpa dla Andrzeja Dudy jest szansą dla samego kandydata, ale również dla naszego kraju – ocenił prof. Mieczysław Ryba.

 – Polski, która mądrze wykorzysta te łamigłówki, te konflikty, te spory geopolityczne, może rzeczywiście poszerzyć przestrzeń bezpieczeństwa, a sygnalizując na zewnątrz, że tu mamy do czynienia ze spotęgowanym, zwiększonym bezpieczeństwem, przeciągnąć inwestorów wedle pewnego projektu komunikacyjnego, gospodarczego, a zarazem geopolitycznego, który zwie się Międzymorzem albo na razie Trójmorzem, czyli na linii północ – południe są budowane szlaki komunikacyjne. Na linii północ – południe są budowane i projektowane gazociągi, a więc całe różnorakie więzi gospodarcze, które jeśli się zepną we wspólną politykę obronną, można będzie mówić o jakimś projekcie, wizji budowy nowej siły w Europie – akcentował wykładowca akademicki.

Jak stwierdził politolog, w Polsce mamy do czynienia ze sporem obozu patriotycznego z obozem kosmopolitycznym.

– Ten obóz kosmopolityczny jest nade wszystko związany opcjonalnie, ale jednak mocno związany z tą polityką niemiecką nakierowaną na Berlin. Nieprzypadkowo Radosław Sikorski zupełnie niedawno mówił, że nie ma nic przeciwko federalizacji Unii Europejskiej, a więc stworzenia „Super Państwa” – oczywiście pod dominacją Berlina. Takie „Super Państwo” na pewno nie będzie się godzić na podmiotową pozycję Polski w środkowej Europie. O tym rozstrzygną najbliższe wybory prezydenckie – podsumował prof. Mieczysław Ryba.

radiomaryja.pl

drukuj