Prezes PiS J. Kaczyński: Potrzebna jest wielka mobilizacja
Politycy PiSu, jak każdego dziesiątego dnia miesiąca, oddali w Warszawie hołd ofiarom katastrofy smoleńskiej. Obchody były zakłócane przez grupę tzw. zadymiarzy. Tym razem parlamentarzyści nie mogli jednak złożyć wieńca przed pomnikiem prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Policja nie dopuściła ich do miejsca, tłumacząc to zgromadzeniem doraźnym zorganizowanym przez protestujących. Kwiaty zostały złożone kilka metrów dalej.
Prezes PiS Jarosław Kaczyński odniósł się do zakłócania uroczystości, wskazując, że służby reagują na błahe sprawy, natomiast nie podejmują działań wobec osób przeszkadzających w obchodach.
Lider PiSu stwierdził, że jest to przejaw głębokiego kryzysu państwa i wymiaru sprawiedliwości. Dodał, że nadzieję na zmianę wiąże z wyborami, które – jak zaznaczył – muszą zostać zabezpieczone. Zaapelował także o mobilizację.
– Potrzebna jest tylko ta wielka mobilizacja. My tu będziemy przychodzić, będziemy działać, bo to jest nasz obowiązek. Wy wiemy, że ludzie, którzy rządzili Polską w 2010 roku, liczyli, że ta sprawa – czyli katastrofa w istocie zamachu smoleńskiego – zostanie zapomniana. Nie może zostać zapomniana, bo to jest sprawa naszej suwerenności, naszej godności – przypominał Jarosław Kaczyński.
Jarosław Kaczyński dodał, że jego ugrupowanie będzie walczyło, aby zbrodnia została ujawniona – i jeśli będą takie – możliwości ukarana. Lider PiSu powiedział również, że ta zbrodnia miała współsprawców także w Polsce.
10 kwietnia 2010 roku w katastrofie rządowego samolotu lecącego do Smoleńska zginęło 96 osób, w tym prezydent RP Lech Kaczyński.
RIRM



