(fot.PAP)

Mączki mięsne w paszach

Ok. 2 proc. próbek pasz zawiera mączki mięsno-kostne stwierdziły służby weterynaryjne. Taki dodatek do pasz jest zakazany, a jego stosowanie grozi grzywną lub ograniczeniem wolności.

Służby weterynaryjne w 2011 r. pobrały ok. 3 tys. próbek pasz od rolników i wytwórni pasz. Stwierdzono, że 1,88 proc. zawierało mączki mięsno-kostne. W 2010 r. było to 1,65 proc., w 2009 r. – 2,65 proc., a w 2008 r. – 2,86 proc. Takie
przypadki zdarzają się także w innych krajach – wyjaśnił Naze.

Komisja Europejska kilka lat wydała zakaz stosowania mączek mięsno -kostnych w paszach, mówiąc, iż zwierzęta karmione w ten sposób nie mogą być przeznaczone na żywność dla ludzi. Powodem zakazu jest uznanie, że mączka
jest jedną z przyczyn występowania choroby BSE zwanej „chorobą szalonych krów”.

Zakaz używania mączek mięsno-kostnych spowodował braki białka w żywieniu zwierząt. Dlatego znacznie zwiększył się import soi genetycznie modyfikowanej. W latach 90. Polska produkowała ok. 150 tys. ton mączek mięsno-kostnych i importowała blisko 300 tys. ton, wówczas w bilansie białka paszowego stanowiły one 20 proc. Dodawanie takich mączek wynika często z kwestii ekonomicznych. Tona mączki kosztuje 300-500 zł, natomiast soja – to wydatek co najmniej 2 tys. zł za tonę. Tak duża różnica w cenie zachęca wielu rolników do korzystania z tego dodatku.

„Ten zakaz jest zbędny, ponieważ jest to najbardziej wartościowe białko pochodzenia zwierzęcego i Europy nie stać na to, aby marnować taką ilość białka, uzależniając produkcję pasz w Europie od importu modyfikowanej soi ze Stanów Zjednoczonych czy z Ameryki Południowej. Dlatego ten zakaz powinien być w Europie zniesiony i władze polskie, w tym obecny minister rolnictwa, powinny walczyć w Brukseli o przywrócenie możliwości dodawania mączek mięsno -kostnych” – powiedział Jan Krzysztof Ardanowski.

Nieprzestrzeganie zakazu Komisji Europejskiej grozi sankcjami karnymi w postaci grzywny lub ograniczenia wolności. Jednak to prawo jest zupełnie nielogiczne.

„Obowiązujące prawo, które rolnicy muszą stosować zabrania stosowania mączek mięsno-kostnych w paszach. Jest to karalne. Zdarzają się jednak, że rolnicy łamią to prawo i takie mączki stosują, tak stwierdzają służby weterynaryjne. Tak nie powinno być, bo prawo powinno być przestrzegane. Natomiast trzeba zrobić wszystko, by to nielogiczne i sprzeczne ze zdrowym rozumem i interesem rolników prawo znieść” – powiedział Jan Krzysztof Ardanowski.

Według ekspertów, gdyby KE zezwoliła na stosowanie mączek w paszach, Polska mogłaby produkować 250-300 tys. ton., pokryłoby to ok. 10-15 proc. zapotrzebowania na białko. Pozytywna decyzja Komisji nie wyeliminowałaby importu śrut, ale złagodziłaby deficyt w tym zakresie, tym bardziej, że zapotrzebowanie na białko systematycznie rośnie.

Wypowiedź posła Jana Krzysztofa Ardanowskiego:

Pobierz Pobierz

PAP/RIRM
drukuj