fot. PAP

Trwają protesty rolników. Trudna sytuacja polskiej wsi

W całym kraju trwają protesty rolników. Gospodarze od kilku dni blokują m.in. drogi krajowe nr 2 i 19 w województwach: mazowieckim i lubelskim. Na Mazowszu rolnicy zastawili drogę ciągnikami.

W Łosicach blokowane jest skrzyżowanie trasy krajowej nr 19 z drogą wojewódzką nr 698. Z protestującymi w Łosicach ma się spotkać wicepremier Janusz Piechociński.

Gospodarze podkreślają, że bezczynność rządu przyczyniła się do tragicznej sytuacji polskiej wsi. Cena skupu świń spadła nawet o kilkadziesiąt procent, producenci i hodowcy nie mogą sprzedawać wieprzowiny.

Chów świń stał się nieopłacalny i rolnicy mogą zrezygnować z dalszej produkcji trzody – ostrzega wiceprzewodniczący „S” Rolników Indywidualnych Zbigniew Obrocki.

– Te wszystkie protesty, które się teraz odbywają, są konsekwencją tego miesięcznego oczekiwania rządu. Gdyby decyzja była wcześniej, tych protestów – tak silnych – może by nie było; ale jeżeli pan Kalemba obiecywał i mówił: sprzedawajcie świnie gdzie się tylko da, a my wam potem dopłacimy, to przecież fikcja. Który rolnik da się na to nabrać?  Teraz już wyjechali nawet ci, którzy mają u siebie świnie, które już przerosły i nie wiadomo co z tym robić. Dodatkowe koszty ponoszą w związku z utrzymaniem, z wyżywieniem tych świń. Teraz słyszę, że pan Piechociński pojedzie i będzie rozmawiał z rolnikami. On jest wicepremierem już od dłuższego czasu, mógł podjąć taką decyzję już miesiąc temu i mógł zmusić rząd do jakichś działań. Niestety tego nie zrobiono – mówi Zbigniew Obrocki,

Wczoraj minister rolnictwa Stanisław Kalemba podał się do dymisji, zastąpi go Marek Sawicki. Według rolników, dymisja szefa resortu rolnictwa nie rozwiązuje problemów producentów wieprzowiny.

Protestujący oczekują spotkania z ministrem gospodarki lub premierem. Po nim zapadnie decyzja o ewentualnym proteście producentów w Warszawie w przyszłym tygodniu.

RIRM 

drukuj