fot. Marek Borawski/Nasz Dziennik

Ks. dr P. Kieniewicz MIC o pigułce „dzień po”: Preparat potencjalnie niebezpieczny będzie udostępniony młodym kobietom. Organizm może sobie nie poradzić po wprowadzeniu tak silnie działających substancji

Mamy do czynienia z sytuacją, w której preparat potencjalnie niebezpieczny [pigułka „dzień po”], gdyż zawiera środki hormonalne, będzie udostępniony młodym kobietom, których układ hormonalny, rozrodczy, dopiero się stabilizuje. Nie mamy żadnej gwarancji, że to będzie dla nich bezpieczne – mówił ks. dr Piotr Kieniewicz MIC, członek zespołu Konferencji Episkopatu Polski ds. bioetycznych, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Rząd dąży do wprowadzenia pigułki „dzień po” od 15. roku życia bez recepty. Do Sejmu trafił kontrowersyjny projekt nowelizujący prawo farmaceutyczne. Niebezpieczna dla kobiet – i ich nienarodzonych dzieci – antykoncepcja awaryjna ma być powszechnie dostępna dla nieletnich. [czytaj więcej]

– Bardzo szybko zareagowaliśmy jako zespół ekspertów bioetycznych, przygotowując stanowisko, które zostało opublikowane na stronie episkopatu. Sytuacja jest niezwykle poważna, ponieważ preparat, o którym jest mowa, wbrew oświadczeniu pana premiera, nie jest preparatem tylko antykoncepcyjnym. Choć ma również takie działanie, to jest także preparatem o działaniu wczesnoporonnym, a ściślej mówiąc przeciwzagnieżdżeniowym. To znaczy, że ewentualnie poczęte dziecko nie ma szans na rozwój, ponieważ łono matki nie jest gotowe do jego przyjęcia – podkreślił ks. dr Piotr Kieniewicz MIC.

Wskazał, że nieprzebadany pod względem bezpieczeństwa preparat ma zostać udostępniony osobom nieletnim.

– Mamy do czynienia z sytuacją, w której preparat potencjalnie niebezpieczny, gdyż zawiera środki hormonalne, będzie udostępniony młodym kobietom, których układ hormonalny, rozrodczy, dopiero się stabilizuje. Nie mamy żadnej gwarancji, że to będzie dla nich bezpieczne – zaznaczył członek zespołu KEP ds. bioetycznych.

Gość audycji jednoznacznie akcentował, że pigułka „dzień po” zabija dziecko. Dodał, że preparat ma negatywne skutki dla kobiety, które objawiają się bólami głowy, czy dysfunkcjami poszczególnych narządów.

– Trzeba sobie uświadomić, że od strony hormonalnej bardzo młoda kobieta ma układ, który nie jest jeszcze stabilny. (…) Jeżeli wprowadzamy bardzo silnie działające substancje do tak młodego organizmu, ryzykujemy, że organizm sobie nie poradzi. On się jakoś odbuduje raz czy drugi, ale za którymś razem się to wszystko rozsypie. (…) Może być tak, że kontaktów seksualnych będzie sporo i za każdym razem taka młoda osoba, która nie jest jeszcze nauczona w sposób odpowiedzialny korzystać ze swojej dorosłości, seksualności, będzie sięgała po tego typu preparat – mówił rozmówca Radia Maryja.

Kapłan podkreślił, że jest to niebezpieczna sytuacja, ponieważ nawet producenci tego preparatu zaznaczają, że nie można z niego korzystać częściej niż raz w cyklu. Jednak – jak ocenił teolog – młodzi ludzie będą korzystali z tego produktu przy każdej okazji.

– Dodatkową komplikacją jest to, że jest to kolejny preparat, który promuje swobodne wchodzenie w kontakty seksualne. Nie może w tym kontekście dziwić, że w krajach, w których stosowane są tego typu środki, bardzo gwałtownie wzrasta ilość zachorowań na choroby przenoszone drogą płciową (…). Wprowadzenie tego preparatu przez działania obecnej ekipy rządzącej tylko przyspieszą ten proces w naszym kraju – powiedział ks. dr Piotr Kieniewicz MIC.

Całość audycji „Aktualności dnia” można wysłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj
Tagi: ,

Drogi Czytelniku naszego portalu,
każdego dnia – specjalnie dla Ciebie – publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła i naszej Ojczyzny. Odważnie stajemy w obronie naszej wiary i nauki Kościoła. Jednak bez Twojej pomocy kontynuacja naszej misji będzie coraz trudniejsza. Dlatego prosimy Cię o pomoc.
Od pewnego czasu istnieje możliwość przekazywania online darów serca na Radio Maryja i Tv Trwam – za pomocą kart kredytowych, debetowych i innych elektronicznych form płatniczych. Prosimy o Twoje wsparcie
Redakcja portalu radiomaryja.pl