fot. Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=84416

Ukraina przeprowadziła udany atak dronowy na rafinerię pod Moskwą

Ukraińskie drony zaatakowały potężną rafinerię pod Moskwą. Kijów potwierdził, że jest w stanie razić cele położone daleko w głąb Rosji.

Przetwórnia ropy w Kapotni, którą zaatakowali Ukraińcy, jest zlokalizowana zaledwie 15 kilometrów od Kremla. To jeden z największych obiektów w kraju – zaspokaja ok. 40 proc. całego moskiewskiego rynku paliwowego i 70 proc. zapotrzebowania na benzynę.

Drony FP-1 i Lutyj wywołały pożar widoczny z kilkunastu kilometrów. Atak na rafinerię skomentował w mediach społecznościowych prezydent Wołodymyr Zełenski.

„Tym razem obwód moskiewski odczuł zasięg ukraińskich możliwości dalekiego rażenia. Rafineria naftowa została trafiona na odległość 500 kilometrów” – napisał Wołodymyr Zełenski na X.

Maszyny sięgnęły też obiekty naftowe w obwodzie krasnodarskim we wsi Połtawska. W mediach pojawiły się informacje, że przez atak niektóre stacje benzynowe w Moskwie wprowadziły ograniczenia w sprzedaży paliwa. Kierowcy mogą zakupić jednorazowo 30 litrów benzyny. Ministerstwo obrony Rosji twierdzi, iż tylko w regionie Moskwy zestrzelono 60 dronów – łącznie, wliczając godziny nocne, zneutralizowano 172 bezzałogowce.

TV Trwam News

drukuj