Opozycja domaga się zwiększenia przejrzystości wydatkowania pieniędzy publicznych na ochronę zdrowia – to echo sprawy 28-letniego lekarza-milionera z KO
Opozycja przedstawiła plan na zwiększenie przejrzystości wydatkowania środków publicznych w ochronie zdrowia. Mówił nim wiceprezes PiS, Mateusz Morawiecki.
Polityk na konferencji prasowej odniósł się do sprawy Dawid Kacprzyka, lekarza i działacza KO, który bez specjalizacji zarobił w rok 1 mln 600 tys. zł jako kierownik SOR-u.
Poseł PiS przedstawił pięć propozycji, w tym utworzenie od października ogólnopolskiego portalu publikującego ogłoszenia o pracę dla medyków w publicznych placówkach.
Kolejna propozycja to wprowadzenie obowiązku przekazywania do Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji informacji o kontraktach z personelem finansowanych ze środków publicznych.
Mateusz Morawiecki powiedział, że potrzebny jest też system ewidencjonowania czasu pracy.
– Rzetelność niech polega na tym, że czas pracy i całe dyżury – nawet te pełnione zdalnie – będą rejestrowane. Najpóźniej do 1 lipca 2027 roku ma powstać specjalny portal, w którym będzie rejestrowana cała praca. Musi być odpowiednia ewidencja tego typu kontraktów, a nie że pan Kacprzyk pełni sobie zdalny dyżur, a w tym samym czasie w Sejmie jest na konferencjach Platformy Obywatelskiej, w ten sposób sobie zarabiając – mówił Mateusz Morawiecki.
Kolejne propozycje to zwiększenie liczby miejsc szkoleniowych i rezydenckich dla lekarzy oraz rozszerzenie naboru na kierunki medyczne, a także ustalenie maksymalnej stawki za dyżur lekarski.
Posłowie PiS zapowiedzieli też przeprowadzenie kontroli poselskiej w Szpitalu Południowym w Warszawie, gdzie pracuje Dawid Kacprzyk.
RIRM




