fot. PAP/Marcin Obara

Partyjna obsada spółek Skarbu Państwa. Prof. K. Szczucki: Okazuje się, że to Platforma Obywatelska jest grupą rekonstrukcyjną Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej

Koalicja Obywatelska obiecała, że do spółek Skarbu Państwa będą trafiali tylko apolityczni fachowcy. Mieli oni też być wyłaniani w profesjonalnych i transparentnych konkursach. Z tych wyborczych obietnic niewiele jednak zostało. Niektóre nominacje do spółek Skarbu Państwa rodzą pytania o bezpieczeństwo państwa. „Wątki rosyjskie odnajdujemy w różnych działaniach tego rządu. Tutaj wspomnę problem z asystentką pana premiera Donalda Tuska. Powinien z tego się rozliczyć. Okazuje się, że to PO jest grupą rekonstrukcyjną Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej” – wskazał prof. Krzysztof Szczucki, poseł PiS.

W profesjonalnych i transparentnych konkursach wyłaniani będą apolityczni fachowcy – to 68. konkret wyborczy Koalicji Obywatelskiej. Premier Donald Tusk już po wyborach ostro ganił Prawo i Sprawiedliwość za upartyjnienie spółek.

– To jest stajnia Augiasza, że niejeden Herakles (będzie potrzebny – radiomaryja.pl). Tam trzeba będzie dziesiątki i setki uczciwych menedżerów, także po to, żeby wyczyścić ten bałagan w bardzo wielu spółkach – nie tylko z nepotyzmu, ale także od zachowań nieprzyzwoitych, łącznie z kryminalnymi – mówił szef rządu.

Lider koalicji rządzącej deklarował też zmiany.

Będzie na pewno bardzo wyraźna poprawa, także jeśli chodzi o jakość kadr i odpartyjnienie struktur w tych spółkach – obiecywał Donald Tusk.

Powyborcza rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej. Była radna Sejmiku Województwa Świętokrzyskiego, Renata Gruszczyńska, została powołana do zarządu skarżyskich zakładów zbrojeniowych Mesko. Wcześniej zarządzała ona miejską zielenią i komunikacją publiczną. Druga głośna sprawa z ostatnich dni to powołanie Henryka Grobelnego do rady nadzorczej Wojskowych Zakładów Elektronicznych. Henryk Grobelny to były funkcjonariusz Służby Bezpieczeństwa i kursant KGB. Takich sytuacji jest znacznie więcej [czytaj więcej].

Co rusz w różnych spółkach odnajdujemy ludzi zaangażowanych politycznie, ludzi związanych z partiami rządzącymi – powiedział prof. Krzysztof Szczucki, poseł PiS, były prezes Rządowego Centrum Legislacji.

Poseł Aleksandra Gajewska z Koalicji Obywatelskiej, słysząc pytanie dziennikarza TV Trwam o ostanie nominacje w spółkach Skarbu Państwa, dosłownie uciekła przed kamerą.

Nieco bardziej rozmowni byli w tej kwestii jej współkoalicjanci.

– Obiecaliśmy nowe standardy i te standardy powinny być utrzymane – przyjrzę się tym osobom czy tym spółkom, o których pan mówił – zadeklarowała poseł PSL, Urszula Pasławska.

Wiceprzewodniczący Klubu Parlamentarnego Lewicy, Tomasz Trela, chce zaś poczekać na efekt pracy osób nominowanych do spółek Skarbu Państwa.

– Nie krytykuje ludzi za to, że są powoływani. Natomiast chciałbym zobaczyć efekty pracy tych wszystkich, którzy teraz są powołani do rad nadzorczych, zarządów spółek. Jeżeli efekty pracy będą dobre, to fajnie, super, ale jeżeli będą złe, to Ministerstwo Aktywów Państwowych musi wyciągnąć wnioski i dobierać takie kadry, które będą kadrami profesjonalnymi – mówił polityk.

Według nieoficjalnych informacji Henryk Grobelny zrezygnował z członkostwa w radzie nadzorczej Wojskowych Zakładów Elektronicznych. Ta sprawa rodzi jednak wiele pytań – podkreślił prof. Krzysztof Szczucki.

Pozwala budować poważne podejrzenia także o istotne wpływy rosyjskie na działania tego rządu. Wątki rosyjskie odnajdujemy w różnych działaniach tego rządu, w działaniach kadrowych. Tutaj wspomnę także problem związany z asystentką pana premiera Donalda Tuska. Powinien z tego się rozliczyć. Okazuje się, że to Platforma Obywatelska (o czym mówiliśmy od dawna) jest grupą rekonstrukcyjną Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej – zauważył były prezes Rządowego Centrum Legislacji.

Problem obsady spółek Skarbu Państwa kadrami wysokiej jakości jest znany od lat. Tak samo jest i teraz.

Doradca prezydenta, prof. Andrzej Zybertowicz, mówił o presji nepotyzmu oraz starych powiązań. Zwrócił on też uwagę na niebezpieczeństwo osłabiania firm ważnych dla naszego bezpieczeństwa.

Przykład pana Grobelnego to sięgnięcie po stare kadry – już nie komunistyczne, tylko z jądra agenturalnego, a przykład mianowania pani, która była specjalistką od zieleni miejskiej, na kierowanie jedną ze spółek sektora zbrojeniowego pokazuje, że mamy do czynienia z głęboko posuniętym nepotyzmem albo też – jak mówią niektóre domysły – chodzi o kierowanie spółkami przez ludzi niekompetentnych, żeby doprowadzić te spółki do bankructwa i osłabić polski przemysł zbrojeniowy – podkreślił prof. Andrzej Zybertowicz.

Tymczasem po ponad półrocznych rządach Donalda Tuska kondycja spółek Skarbu Państwa wyraźnie spadła. Przykłady tego stanowią chociażby Orlen i Jastrzębska Spółka Węglowa.

– Wyniki Orlenu, wyniki JSW mocno świadczą o tym, że dotknięcie się Donalda Tuska i jego tzw. fachowców do spółek Skarbu Państwa oznacza drastyczny spadek zysków, drastyczny spadek wyników. Orlen w pierwszym kwartale tego roku stracił prawie siedem miliardów złotych zysku netto wobec pierwszego kwartału 2023 r., a przychody ze sprzedaży Orlenu spadły o ponad 33 mld złotych, porównując pierwszy kwartał 2023 r. i pierwszy kwartał 2024 roku – wskazywał były wiceminister aktywów państwowych, Maciej Małecki, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Jastrzębska Spółka Węglowa odnotowała stratę na poziomie prawie dziesięciu milionów złotych wobec prawie miliardowego zysku w roku poprzednim. O kondycji Orlenu w kolejnym kwartale się nie dowiemy. Nowe władze spółki postanowiły bowiem ukryć dane.

TV Trwam News

drukuj