(fot.PAP)

KRRiT usuwa korespondencję ws. TV Trwam

KRRiT prowadząc konsultacje społeczne ws. rozdzielenia miejsca na multipleksie pierwszym nie czyta korespondencji przychodzącej w tej sprawie.

Napisał o tym portal wPolityce. Andrzej Rumiński z Olsztyna, który wysłał do Krajowej Rady list pocztą elektroniczną, wybrał wysoki priorytet dostarczenia. Zaznaczył także opcję potwierdzenia. W informacji  zwrotnej wygenerowanej przez system, otrzymał komunikat i tu uwaga: „wiadomość usunięto bez czytania”.

Tymczasem jak przypomina poseł Mieczysław Golba – przewodniczący Sejmowej Komisji Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii przypomina, że Krajowa Rada zapewniała w Sejmie, że będzie uwzględniała każdy głos.

– Nie może być takiego zakłamania. Nie możemy po prostu na to patrzeć i mówić, że tak jest dobrze, że to normalne, że to standard. Albo że coś przez system zostało wyrzucone, może przypadek, a może krasnoludki wdarły się do komputera i tam nagle coś pomieszały. To jedna wielka hipokryzja; po prostu kpina z ludzi. Co innego było na komisjach sejmowych, m.in. na mojej. Wielokrotnie rozmawialiśmy na ten temat, poruszaliśmy te sprawy. Mamy do tego prawo w wolnym kraju. Mamy prawo w wolnym państwie wybierać stacje w telewizji, możemy wziąć pilot, przełączyć program i mamy mieć dostęp do każdego programu, który my, jako Polacy chcemy – powiedział pos. Mieczysław Golba.

Polacy jednogłośnie opowiedzieli się za TV Trwam. Także w  liście, którego nie przeczytała Rada. Czytamy w nim: „Najpełniejszy sposób uzupełnienia oferty programowej naziemnej telewizji cyfrowej nastąpi dzięki umożliwieniu odbioru TV Trwam. Chciałbym podkreślić, że programy o tematyce religijnej nadawane przez inne stacje telewizyjne, nie spełniają moich oczekiwań” – powiedział poseł Mieczysław Golba.

Zwraca uwagę na fakt, że Krajowa Rada wszelkimi sposobami utrudnia wejście na bezpłatną platformę cyfrową katolickiej TV Trwam.

– Nie raz widzimy, jak prowadzone są społeczne konsultacje. Powinny być prowadzone w sposób ludzki, a tak nie jest. Ktoś po prostu manipuluje informacją ws. TV Trwam. Jest to dyskredytowanie tak ważnej telewizji i przede wszystkim nas – społeczności; tych wszystkich, którzy chcieliby oglądać tę telewizję na cyfrowym multipleksie. Wiadomo, że są wielkie obawy ze strony rządzącej, która wie, że za chwilę nie będzie oglądać tej stacji 300 czy 500 tys. czy nawet milion osób, ale będzie to np. 2, 5, 10 czy 15 milionów odbiorców – powiedział pos. Mieczysław Golba.

Cały czas trwa akcja zbierania podpisów pod protestem do KRRiT. Oryginały podpisów trafiają do siedziby Krajowej Rady – kopie do toruńskiej rozgłośni. Do środy podliczono ich 2 mln 417 tys. 993.

 

Wypowiedź pos. Mieczysława Golby

Audio MP3
Pobierz

RIRM

drukuj