fot. PAP/EPA

Koniec sesji plenarnej w Brukseli

W Brukseli zakończyło się posiedzenie plenarne Parlamentu Europejskiego. Przedmiotem jednodniowego spotkania były unijne fundusze w związku ze skutkami pandemii Covid-19. Chodzi m.in. o sprawę Funduszu Odbudowy, który ma być rozdysponowany w najbardziej dotkniętych częściach geograficznych Europy.

Każde pokolenie ma własną historię – powiedziała dziś w Parlamencie Europejskim przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen. Tak się składa, że nasze pokolenie doświadcza walki ze skutkami z pandemią, w związku z tym Komisja Europejska zaproponowała dziś nowy mechanizm w stylu Unia Europejska – nowa generacja, który opiewa na kwotę 750 miliardów euro. 500 miliardów ma być dostępnych w formie grantów, a 250 miliardów w formie pożyczek dla państw członkowskich.

Komisja Europejska chce też m.in. podwyższyć pułap środków własnych. Co ciekawe, nowy mechanizm – jak mówi von der Leyen – ma wzmocnić europejski zielony ład. Projekt Komisji Europejskiej, mając na uwadze sprawę funduszy przewidzianych dla naszego kraju, komentuje były wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego europoseł Ryszard Czarnecki

– Polska ma otrzymać niemal 64 miliardy euro. Z tego jednak aż 25 miliardów euro w formie pożyczki, którą trzeba będzie spłacać. To, co mnie osobiście martwi, to uznanie, że trzeba cały czas realizować „zielony ład”, co oczywiście dla polskiej polityki energetycznej, dla polskich kopalń będzie bardzo ciężkim wyzwaniem – mówi europoseł Ryszard Czarnecki.

Zielona, cyfrowa i odporna przyszłość – takiej przyszłości Wspólnoty chce w Brukseli wielu unijnych polityków. Von der Leyen mówiła dziś sporo o przyszłości Unii Europejskiej zmierzającej w kierunku neutralności klimatycznej.

Dawid Nahajowski/RIRM

drukuj