fot. facebook.com

Konflikt na linii USA-Chiny

Konflikt na linii USA-Chiny przybiera na sile. Donald Trump nałożył sankcje na Pekin za działania w Hongkongu. Władze w Pekinie nie pozostaną dłużne.

Spór między Chinami a Stanami Zjednoczonymi zaostrza się z powodu Hongkongu. Władze w Pekinie narzuciły na autonomiczny region własną ustawę o bezpieczeństwie. Protesty są tłumione, a krytycy władzy aresztowani. Na takie działania zareagował prezydent USA Donald Trump i podpisał ustawę, która ma ukarać władze w Pekinie.

– Hongkong będzie teraz traktowany tak samo jak Chiny kontynentalne. Żadnych specjalnych przywilejów, żadnego specjalnego traktowania ekonomicznego i żadnego eksportu wrażliwych technologii. Ponadto, jak Państwo wiecie, nakładamy na Chiny olbrzymie cła – powiedział Donald Trump.

Sankcje nałożone na Hongkong odbiją się na Chinach. Tamtejsze Ministerstwo Spraw Zagranicznych wezwało USA do wycofania się z ustawy.

„Podejmowane przez USA próby zablokowania wprowadzenia prawa o bezpieczeństwie państwowym w Hongkongu nigdy nie odniosą skutku. By chronić swoje prawowite interesy, Chiny nałożą sankcje na odpowiednie osoby i podmioty amerykańskie” – przekazało Ministerstwo Spraw Zagranicznych Chin.

Na razie chińskie MSZ nie podało, jakie podmioty zostaną objęte sankcjami.

TV Trwam News

drukuj