fot. twitter.com/prezydentpl

USA: Prezydent D. Trump złoży hołd ofiarom masakry w Las Vegas

Prezydent Donald Trump przybył w środę do Las Vegas w stanie Nevada, gdzie złoży hołd pamięci ofiar niedzielnej strzelaniny, w której zginęło 58 osób, a ponad 500 zostało rannych. Sprawca największej tego typu masakry we współczesnej historii USA popełnił samobójstwo.

„Zamierzamy złożyć nasz hołd (ofiarom) i spotkać się z policją, która wykonała fantastyczną robotę w bardzo krótkim czasie” – powiedział prezydent Trump przed opuszczeniem Białego Domu.

„Dla mnie osobiście jest to bardzo, bardzo smutny dzień” – dodał Donald Trump.

Prezydentowi oprócz pierwszej damy Melanii Trump w podróży do Las Vegas towarzyszy przywódca republikańskiej większości w Izbie Reprezentantów Kevin McCarthy oraz ustawodawcy z Partii Republikańskiej reprezentujący w Kongresie stan Nevada.

Podczas wizyty w największym mieście tego stanu, gdzie rodzinna firma Trumpa posiada szereg obiektów, w tym hotel i kasyno, prezydent USA spotka się rodzinami ofiar, z rannymi przebywającymi w okolicznych szpitalach, z przedstawicielami policji i pogotowia ratunkowego.

We wtorek Trump odwiedził zdewastowane przez huragan Maria Portoryko.

Sprawcą masakry, do której doszło w niedzielę wieczorem (w poniedziałek w Polsce), był 64-letni Amerykanin Stephen Paddock, były księgowy, hazardzista i inwestor na rynku nieruchomości. Otworzył ogień do zgromadzonych pod gołym niebem ponad 20 tys. uczestników festiwalu muzyki country „Route 91. Harvest Festival”. Większość ofiar Paddocka, który miał cały arsenał broni i wyposażenia snajperskiego, nie ukończyła 40. roku życia. Była to najkrwawsza tego rodzaju tragedia w najnowszej historii USA.

Paddock popełnił samobójstwo, kiedy komandosi sforsowali drzwi jego pokoju hotelowego.

Do tej pory funkcjonariuszom FBI, detektywom lokalnej i stanowej policji nie udało się ustalić, jakie były motywy sprawcy.

Prezydent Trump przed opuszczeniem Waszyngtonu dał do zrozumienia dziennikarzom, że prowadzący śledztwo zdobyli nowe informacje, które zbliżają ich do znalezienia odpowiedzi na to pytanie.

PAP/RIRM

drukuj