Komisja Wenecka krytykuje dwie rosyjskie ustawy

Komisja Wenecka skrytykowała w piątek ustawę pozwalającą Moskwie uznawać zagraniczne organizacje pozarządowe i firmy za niepożądane w Rosji. Krytycznie odniosła się też do rosyjskiej ustawy o nieuznawaniu decyzji międzynarodowych organów ds. praw człowieka.

Tzw. ustawa o niechcianych gościach, uchwalona w Rosji w maju 2015 roku, stanowi zamach na swobodę stowarzyszania się i wolność wyrażania się – uznała Komisja Wenecka, organ doradczy Rady Europy.

Zgodnie z ustawą za niepożądaną może być uznana organizacja pozarządowa, fundacja lub firma „stwarzająca zagrożenie dla podstaw ustroju konstytucyjnego Rosji, jej obronności lub bezpieczeństwa”.

Komisja uznała te kryteria za zbyt nieostre i pozostawiające duży margines uznaniowości prokuraturze generalnej, która – w postępowaniu pozasądowym – uznaje za niepożądany zagraniczny podmiot na podstawie wniosku Federalnej Służby Bezpieczeństwa uzgodnionego z Ministerstwem Spraw Zagranicznych.

Komisja zaleciła zmianę ustawy poprzez wpisanie do niej bardziej precyzyjnych kryteriów, a także przekazanie całej procedury w ręce sądu. Według rosyjskiego ministerstwa sprawiedliwości, dotąd na mocy ustawy za niepożądane uznano pięć zagranicznych podmiotów.

Komisja Wenecka wyraziła również zaniepokojenie z powodu ustawy z grudnia ub. roku dającej rosyjskiemu Sądowi Konstytucyjnemu prawo decydowania o tym, czy respektować czy odrzucać orzeczenia międzynarodowych organów ds. praw człowieka, w szczególności Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu, działającego w systemie Rady Europy. Zdaniem Komisji, mimo prowadzonego dialogu z Rosją w tej sprawie, ustawa powinna być uchylona.

Zgodnie z tą ustawą przy podejmowaniu decyzji w kwestii orzeczeń sądów międzynarodowych Sąd Konstytucyjny Federacji Rosyjskiej ma kierować się zasadą nadrzędności rosyjskiej konstytucji. Ustawa ustanawia specjalny mechanizm prawny, który pozwala zdecydować, czy można podporządkować się takiemu orzeczeniu, czy też należy je odrzucić. Żadnej procedury tego rodzaju nie przewiduje prawodawstwo Rady Europy w zakresie obrony praw człowieka.

PAP/RIRM

drukuj