fot. PAP/Artur Reszko

Kolejne przypadki ASF-u utrudniają rozmowy

Nowe przypadki afrykańskiego pomoru świń w gospodarstwach oddalają perspektywę wznowienia eksportu mięsa do krajów spoza Unii Europejskiej – alarmują przedstawiciele branży mięsnej. Główny Inspektorat Weterynarii złożył zawiadomienie do prokuratury i ABW o możliwości popełnienia przestępstwa.

Na początku sierpnia ASF stwierdzono w gminie Wysokie Mazowieckie, w sobotę w gospodarstwie, w gminie Mielnik – oba w woj. podlaskim. Ogniska choroby znajdują się w obszarze ochronnym, gdzie obowiązują zwiększone wymagania sanitarno-weterynaryjne. Trwa ustalanie, w jaki sposób pojawił się wirus ASF.

Sprawa ASF wraca, w momencie gdy sytuacja rynku zaczęła się poprawiać, wzrosła też cena wieprzowiny. Zwiększyło się zapotrzebowanie ze strony m.in. krajów azjatyckich. To trudne dla całej branży, liczmy na wyjaśnienie sprawy – mówi Witold Choiński, przewodniczący Związku Polskie Mięso.

– Pojawiły się informacje o możliwości eksportu na rynek chiński czy japoński i nagle wybucha kolejny przypadek ASF-u – podkreślam – po półtora roku praktycznie niewystępowania ognisk. Jest więc pewna obawa, że to na pewno utrudni rozmowy z krajami trzecimi. Może je wręcz oddalić znowu w dłuższą perspektywę i trudno nawet określić jaką. Wobec tego, na pewno jest to zła informacja zarówno dla producentów, jak i dla branży, ponieważ w tej chwili eksport został tak przekierowany, można powiedzieć prawie w 80 procentach na rynek Unii Europejskiej, gdzie te ceny są zdecydowanie inne niż moglibyśmy uzyskać je na rynkach trzecich – wskazuje Witold Choiński.

Po wykryciu ASF w Polsce, w lutym 2014 roku kraje azjatyckie wprowadziły zakaz importu. A udział tych państw w polskim eksporcie wieprzowiny w ubiegłym roku wyniósł tylko 6,5 procent, wobec 15,3 procent w 2014 roku.

Embargo na import wieprzowiny z Polski w związku z ASF w 2014 wprowadziła także Rosja, Białoruś i Ukraina.

RIRM

drukuj