fot. Katarzyna Cegielska

KE przygląda się dokumentom ws. Puszczy Białowieskiej

Komisja Europejska analizuje dokumenty przesłane przez polski rząd ws. wycinki Puszczy Białowieskiej i nie wyklucza podjęcia kroków prawnych. Polski minister środowiska prof. Jan Szyszko uspokaja, mówiąc, że rząd dojdzie do porozumienia z KE.

Komisja Europejska prowadzi obecnie tzw. procedurę „Pilot”. Służy ona wyjaśnieniu problemów dotyczących zgodności prawa krajowego z prawem Unii Europejskiej.

Może to być podstawą do wszczęcia procedury o naruszeniu prawa unijnego, której finałem może być skarga do Trybunału Sprawiedliwości UE.

Trwają normalne procedury prawne – powiedział prof. Jan Szyszko, minister środowiska. Przekonywał, że wycięcie zaatakowanych przez kornika drzew jest konieczne, by ratować ważne dla UE siedliska.

– Na Polskę wpływają skargi z różnych organizacji. Komisja musi rozpatrzyć, czy to, co robimy, jest zgodne z prawem i czy to, co robimy, jest zgodne z tym, że chronimy środowisko z punktu widzenia „Natury 2000”. Nam wydaje się, że tak. Postępujemy zgodnie z prawem, zgodnie z dyrektywą habitatową. Przystępujemy do naprawy utraty siedlisk na terenie Puszczy Białowieskiej. Zobaczymy, jak potoczą się sprawy w przyszłości. Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że to, co w Polsce robimy, jest wbrew temu, co panuje w kręgach lewicowych Unii Europejskiej. Spodziewać można się więc wszystkiego. Myślę jednak, że rozsądek zwycięży, a na pewno prawo powinno być respektowane – podkreślił prof. Jan Szyszko.

Minister przypomniał, że Polska wielokrotnie była w takich procedurach, (np. w sprawie Rospudy) i udawało nam się dojść do porozumienia.

W ubiegłym tygodniu, podczas posiedzenia Rady Ministrów, prof. Jan Szyszko zapowiedział, że za mniej więcej 10 dni zacznie się walka z gradacją kornika w Puszczy Białowieskiej.

RIRM

drukuj