fot. PAP/Bartłomiej Zborowski

Projekty ustaw nie będą pisane w RCL-u?

Gabinet premier Beaty Szydło pracuje nad nowym regulaminem prac rządu. Jak informuje ,,Rzeczpospolita”, projekty ustaw mają być ponownie przygotowywane w ministerstwach, a nie w Rządowym Centrum Legislacji.

Rząd PiS-u planuje zmianę założeń przyjętych w 2013 roku przez koalicję PO-PSL. Ówczesny rząd przyjął, że założenia będą opracowywać resorty, a projekty ustaw RCL. Wymogiem było także przygotowywanie streszczenia skutków nowego prawa.

Teraz rząd chce poprawić tempo i jakość stanowionego prawa. Ponadto uproszczenie procedur spowoduje, że więcej projektów będzie wpływać jako rządowe.

Minister Henryk Kowalczyk, przewodniczący Komitetu Stałego Rady Ministrów, mówi, że projekty przygotowywane za poprzedniej koalicji PO-PSL miały wiele wad i ułomności.

– Ustawy to jednak specjalistyczne sprawy. Rządowe Centrum Legislacji ocenia oczywiście te ustawy, również teraz, pod względem prawnym. Natomiast skład merytoryczny i tę część merytoryczną powinni robić fachowcy, ponieważ tam są wyspecjalizowani prawnicy i ten skład merytoryczny w poszczególnych ministerstwach jest znacznie lepszy niż w RCL-u i stąd odejście od tego. Zresztą ten system funkcjonował również za czasów rządów Prawa i Sprawiedliwości w latach 2005-2007 i dobrze się sprawdzał. Ja, patrząc na te ustawy z poselskiego doświadczenia w poprzedniej koalicji PO-PSL, widziałem, ile one miały wad i jak były źle przygotowane. Stąd powrót do starego systemu – wyjaśnia minister Henryk Kowalczyk.

Jako rządowe dotychczas trafiły do Sejmu tylko dwa projekty PiS-u: ustawa antyterrorystyczna, a także dotycząca programu „Rodzina 500+”.

RIRM

drukuj