fot. Karolina Sabaj

Kampania przed wyborami do Parlamentu Europejskiego nabiera tempa

Prawo i Sprawiedliwość proponuje Deklarację Europejską PiS i zapowiada walkę o polskie interesy. Opozycja mobilizuje siły i na dniach ma ogłosić swoje listy wyborcze.

Platforma Obywatelska wraca myślą do ośmiu lat swoich rządów.

– Jeszcze cztery lata temu Polska była jednym z krajów nadających tempo integracji europejskiej – zaznaczył poseł PO Jan Grabiec.

Dla opozycji obecność w strukturach europejskich jest dziś gwarancją suwerenności – mówił politolog dr Szymon Gajewski.

– Na tyle mocno, że nawet te formacje są w stanie poświęcić pewien przedział suwerenności Polski na rzecz Brukseli – wskazał ekspert.

Politolog dodał, że to, co dzisiaj łączy Koalicję Europejską to wspólne spojrzenie na obecność Polski w Unii.

– Oni nie widzą problemu Unii w przerośniętej biurokracji, w tym, że integracja jest zbyt daleko posunięta – mówił dr Szymon Gajewski.

Problem natomiast widzi Prawo i Sprawiedliwość. Europoseł PiS Ryszard Czarnecki opowiada się za Europą Ojczyzn.

– A nie scentralizowaną strukturą, która zagarnia kompetencje niezawisłym państwom – podkreślił poseł do Parlamentu Europejskiego.

To punkt zbieżny i PiS, i Kukiz’15. Oba ugrupowania chcą innej Unii Europejskiej.

– Nie podoba nam się biurokratyczna Europa, która jest zarządzana przez grupę biurokratów z reguły będących na pasku lobbystów – tłumaczył poseł Kukiz’15 Grzegorz Długi.

Przed wyborami do Parlamentu Europejskiego polska scena polityczna dzieli się na dwa silne bloki – zwrócił uwagę dr Tomasz Teluk.

– Jesteśmy coraz bliżej takiego dwupartyjnego systemu władzy – ocenił prezes Instytutu Globalizacji.

Ale siły się mobilizują i na prawo od PiS, i na lewo od PO. Do konfederacji Korwin-Braun-Liroy i Narodowcy dołączył poseł Marek Jakubiak. Postulaty walki z Kościołem nagłaśnia Wiosna.

– Te mniejsze ugrupowania na pewno napsują krwi liderom po stronie i rządzących, i po stronie opozycji – wskazał dr Tomasz Teluk.

Według sondażu IBRIS dziś na PiS chce głosować 39,7 proc. obywateli. Na Koalicję Europejską 38,5 proc. I Robert Biedroń, i Kukiz’15 miałyby problem z przekroczeniem progu wyborczego.

– 15-procentowe poparcie dla Roberta Biedronia w tych pierwszych sondażach właściwie oznaczało tyle, że jest to partia, która ma potencjał przekroczyć próg wyborczy – ocenił politolog dr Szymon Gajewski.

Wiosna traci na polaryzacji społeczeństwa. Dziś – oba bloki, i PiS, i Koalicja Europejska – chętnie mówią o sobie nawzajem. Dlatego pod adresem opozycji pada wiele pytań o wspólny program.

– Programem podstawowym Koalicji Europejskiej jest Unia Europejska – mówiła w RMF europoseł Julia Pitera.

Właśnie takie hasła wytyka przeciwnikom wicemarszałek Sejmu Beata Mazurek.

– Ją łączą dwie rzeczy: anty-PiS i totalna krytyka PiS oraz brak pieniędzy – mówiła.

Więcej szczegółów poznamy w toku kampanii wyborczej – zapowiedział poseł PO Jan Grabiec.

– W toku kampanii wyborczej będziemy przedstawiać różne inne rozwiązania, które nas łączą, dotyczące choćby kwestii ekologicznych, na które UE ma środki, po które powinniśmy sięgać, czy dotyczące kwestii socjalnych – powiedział polityk.

PiS do Polaków chce iść z Deklaracją Europejską, pod którą w sobotę podpisali się liderzy list wyborczych. Partia rządząca może przejąć część elektoratu PSL, zwłaszcza konserwatywnych wyborców.

– Kiedy jedni krytykują Kościół, inni powołują się na wartości chrześcijańskie – wskazała wicemarszałek Beata Mazurek.

– Kwestie światopoglądowe, etyczno-moralne nie są w jurysdykcji Unii Europejskiej – mówił z kolei europoseł PSL Jarosław Kalinowski.

Premier Mateusz Morawiecki wytyka swoim przeciwnikom wspólne listy i różne spojrzenie, już nie tyle na sprawy światopoglądowe, ale np. na rolnictwo.

– Można zdecydować się na jedynkę, która jest jak gdyby za rolnikami, za wsią Polską, rolnictwem, a wybrać kogoś, kto jest za likwidacją KRUS – akcentował szef rządu polskiego.

Ale i tak to PiS ma przed sobą najtrudniejsze zadanie. Dlatego, by zmobilizować elektorat, łączy wybory do PE z wyborami do Sejmu i przesuwa batalię na teren, na którym czuje się mocny – mówił dr Szymon Gajewski.

– PiS jest najbardziej wiarygodny w realizacji programów socjalnych – podkreślił politolog.

Jeśli Prawo i Sprawiedliwość wygra w maju, będzie mu łatwiej wygrać na jesieni, ale to wyborcy podejmą decyzję.

TV Trwam News/RIRM

drukuj